Sprawca pobicia Fijo odnaleziony!

author-avatar.svg

Magdalena Ciszewska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od kilku dni listem gończym poszukiwany był Bartosz D., sprawca ciężkiego pobicia czteromiesięcznego szczeniaka Fijo. Możemy już napisać: sprawca pobicia Fijo odnaleziony. Przebywał w domu jednego z członków rodziny.

Sprawca pobicia Fijo odnaleziony

fot. Facebook/Przychodnia Weterynaryjna Roch-vet, rehabilitacja zwierząt

Sprawca pobicia Fijo odnaleziony został przez policjantów kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Doszło do tego w Ostaszewie koło Torunia, około 20 km od miejsca zamieszkania mężczyzny.

Kryminalni zatrzymali poszukiwanego listem gończym 29-latka. Mężczyzna jest podejrzany o znęcanie się nad psem. Do tego zdarzenia doszło pod koniec stycznia tego roku w Chełmży. Toruński sąd zdecydował o 14-dniowym areszcie dla poszukiwanego. Za przestępstwo, o które jest podejrzany może mu grozić do trzech lat więzienia – informuje mł. asp. Wojciech Chrostowski, rzecznik prasowy KMP Toruń.

Bartosz D. był zaskoczony pojawieniem się policji. Zachowywał się spokojnie. Nie stawiał oporu.

Dlaczego był poszukiwany listem gończym

Do tragicznej sytuacji doszło pod koniec stycznia (pisaliśmy o tym kilka dni temu). Gdy żona Bartosza D. wróciła z dziećmi do domu, zastała straszny widok. Czteromiesięczny szczeniak Fijo leżał w kałuży krwi przy szafce. Bartosz D. nie potrafił wyjaśnić, co się stało. Mówił, że psa przejechał samochód, a potem, że się na niego przewrócił. Później Bartosz D. opuścił mieszkanie i nie dawał znaku życia.

Kobieta zwróciła się o pomoc do Fundacji dla szczeniąt Judyta. Okazało się, że pies ma połamane żebra, stłuczony rdzeń kręgowy, krwiak na kręgosłupie, wybite zęby, stłuczoną szczękę i nie trzyma moczu ani kału. Przeszedł operację w klinice w Czechach, a teraz przebywa na rehabilitacji w Przychodni Weterynaryjnej Roch-vet – rehabilitacja zwierząt w Mazańcowicach.

Sprawca pobicia Fijo odnaleziony został przez policjantów kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Fijo

Co dalej z Fijo

Szczeniak cały czas przebywa pod opieką lekarzy i rehabilitantów. Być może będzie można leczyć zwierzaka za granicą.

Kochani, chciałabym poinformować, że w tym tygodniu zostaną wysłane badania Fijo do specjalistycznej kliniki w Portugalii, gdzie od 27 lat leczą przypadki takie jak Fijo. Są również bardzo dobre kliniki w Niemczech i Austrii, ale miejsce, gdzie zajmują się psiakami bez czucia głębokiego i mają bardzo dobre wyniki, to właśnie Portugalia.

 

Prócz rehabilitacji podawane są tam komórki macierzyste, pełna farmakologia i posługują się technikami jak w leczeniu ludzkich uszkodzeń kręgosłupa, czego my w Polsce nie robimy. Niestety musimy poczekać na kwalifikacje i zgodę na hospitalizację, ponieważ jeśli pani doktor stwierdzi, że nie ma szans dla Fijo, wtedy nie przyjmą malucha – trzymajcie kciuki – napisano na profilu fundacji.

Przy okazji jeszcze raz apelujemy: Nie hejtujcie! Gdy sprawca pobicia Fijo był poszukiwany przez policję, wiele osób atakowało w internecie w okrutny sposób jego rodzinę, a zwłaszcza 11-letniego syna. A to właśnie dzięki rodzinie Fijo żyje i trafił pod opiekę osób, które mogą pomóc mu wrócić do zdrowia.

Sprawca pobicia Fijo odnaleziony został dzięki policjantom z Bydgoszczy.

Apel o nieblokowanie

Aby lekarze mogli pomóc Fijo i mieć czas na opiekę nad nim i innymi potrzebującymi pomocy zwierzakami, muszą mieć na to czas. Dlatego na profilu fundacji pojawił się apel:

Kochani, bardzo prosimy o NIEBLOKOWANIE telefonów, maili, priv Klinice, w której przebywa Fijo. Wiemy, że Fijo budzi wiele emocji, ale nie wymagajcie proszę od Lecznicy, która pracuje z psami, aby odpowiadała na Wasze pytania, pozwalała na odwiedziny, wysyłała Wam potwierdzenia czy zdjęcia – ONI PRACUJĄ – czytamy na profilu fundacji.

Przyłączamy się do tego apelu.

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Magdalena Ciszewska

Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.

Zobacz powiązane artykuły

Dramatyczna interwencja. Trzy psy wegetowały we własnych odchodach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Skołtunione, brudne, uwięzione na krótkich łańcuchach. Mimo siarczystego mrozu śpiące na zewnątrz – bez schronienia, bez możliwości ogrzania.

psy wegetowały we własnych odchodach

undefined

Ratowanie psów w Tajlandii pomogło alkoholikowi wyjść z nałogu. Poznaj jego historię!

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ratowanie psów może być nie tylko szlachetnym postępowaniem, ale także rodzajem terapii. Potwierdza to historia, która się wydarzyła naprawdę w Tajlandii. Niall Harbison mówi, że na małej wyspie nareszcie odkrył swoje powołanie.

ratowanie psów ocaliło życie człowiekowi

undefined

Szokujące odkrycie lekarza weterynarii. Pies miał w żołądku ponad 30 gumowych kaczek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Buldog połknął ponad 30 gumowych kaczek. Historia, którą podzielił się lekarz weterynarii z Pattaya jest ostrzeżeniem dla wszystkich opiekunów psów. 

pies zjadł gumowe kaczki

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się