07.06.2021
Piszczące zabawki dla psa. Dlaczego psy tak bardzo je lubią?
Aleksandra Prochocka
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piszczące zabawki dla psa niejednemu czworonogowi sprawią ogromną frajdę! Jednak nie każdy zwierzak je lubi. Sprawdź, dlaczego!
fot. Shutterstock
Niektóre czworonogi na dźwięk piszczałki aż tracą rozum z ekscytacji! Piszczące piłki, pluszaki, gumowe gryzaki stają się często ulubioną zabawką nie tylko terierów, ale także innych psiaków rasowych i rozmaitych kundelków. Dlaczego tak się dzieje? Sprawdź, czemu piszczące zabawki dla psa wywołują w naszych pupilach taki szał… i czemu niektóre psy się ich boją!
Dlaczego psy lubią piszczące zabawki?
Cienkie, głośne dźwięki wydawane przez zabawki z piszczałką mogą przypominać psu pisk uciekającej przed nimi, rannej ofiary i silnie pobudzać ich instynkt łowiecki. Na takie zabawki najbardziej nakręcają się psy wyhodowane do walki z gryzoniami, czyli przede wszystkim teriery. Jednak ten dźwięk potrafi wywołać ogromną ekscytację także u czworonogów, które z polowaniem nie miały nigdy nic wspólnego. Gryzienie piszczącej zabawki może sprawić ogromną frajdę także malutkim psom ozdobnym, ociężałym molosom, a nawet skupionym na człowieku owczarkom.
Trzeba jednak pamiętać, że każda zabawa pobudzająca instynkt łowiecki u psa może mieć swoje niebezpieczne konsekwencje. Za bardzo pobudzony psiak potrafi bowiem przekierować tę ogromną ekscytację na innego, na przykład małego czworonoga lub stracić kontrolę nad siłą uścisku swoich szczęk. Piszczące zabawki dla psów mogą być dla niektórych czworonogów tak cenną zdobyczą, że zaczną bronić jej nawet uciekając się do zachowań agresywnych. Dlatego jeśli twój psiak nie potrafi opanować ekscytacji towarzyszącej dźwiękom wydobywającym się z piszczałki, najlepiej zrezygnuj z tego typu zabawek. Zastąp je gryzakami, które nie wydają żadnych dźwięków.
Nie wszystkie psy lubią piszczałki!
Gwałtowne, piskliwe dźwięki nie u wszystkich psów wywołają łowczą ekscytację. Część czworonogów, szczególnie tych lękliwych i wrażliwych, może wystraszyć się nagłego pisku dobywającego się z pochwyconej w pysk zabawki i stracić chęć do zabawy. Dźwięki piszczałki mogą przypominać psu nie tylko uciekającą ofiarę, ale także popiskiwanie malutkich, nowo narodzonych szczeniąt potrzebujących pomocy matki. Niektóre psiaki wyraźnie zmartwią się tym odgłosem i więcej nie podejdą do podejrzanej zabawki. Niektóre będą na nią szczekać albo… potraktują jak swojego szczeniaka i zaniosą do swojego legowiska. Piszczących zabawek nie należy więc pokazywać sukom, u których występują objawy ciąży urojonej ani psiakom strachliwym.
Piszczące zabawki dla psa mogą być niebezpieczne!
Wiele psów uwielbia gryźć piszczące zabawki tak długo, aż przestaną one wydawać dźwięki. Proponując zwierzakowi taką zabawkę, musimy więc pamiętać, by zawsze nadzorować zwierzaka i nie pozwolić mu odgryzać i połykać jej fragmentów. Kawałki gumy, sznurka czy piszczałki schowanej w zabawce mogą zablokować się w przełyku, żołądku lub jelitach psa i doprowadzić nawet do śmierci czworonoga!
Specjalista do spraw żywienia psów, zoopsycholog, wolontariusz w Schronisku na Paluchu. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Nauk o Zwierzętach, SGGW.
Zobacz powiązane artykuły
27.09.2023
Sennik pies – co tak naprawdę oznacza pies we śnie?
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Skoro śnią nam się mężowie, żony, rodzice i dzieci, to dlaczego nie miałby nam się przyśnić pies? W końcu to członek rodziny! Tylko co on zwiastuje?
undefined
23.09.2023
Czy długi spacer z psem zawsze jest lepszy niż krótki?
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Czy długi spacer z psem jest zawsze lepszy niż krótki? To pytanie powinien sobie zadać każdy opiekun czworonoga. Wydaje się banalne? Odpowiedź nie jest wcale taka prosta. Sprawdź, od czego zależy!
undefined
19.09.2023
Podcinanie psom strun głosowych – naukowcy zbadali konsekwencje
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W wielu krajach sposobem na szczekającego namiętnie psa jest... podcinanie strun głosowych. Zabieg ten, zwany też dewokalizacją, w Polsce jest zakazany. Nadal jednak wykonuje się go w niektórych miejscach w Stanach Zjednoczonych. Dziś wiemy już, jakie są jego konsekwencje – nie tylko behawioralne, ale również fizyczne.
undefined