Czechy – dookoła świata na czterech łapach

Gdy w 1980 r. wyemitowano w Polsce w porze dobranocki pierwszy odcinek czeskiego serialu o Daszeńce, suczce rasy foksterier, imię to stało się niemal tak popularne jak Bobik czy Burek. Daszeńka, którą kilkadziesiąt lat wcześniej opisał Karel Čapek, zrobiła międzynarodową karierę. Powstał nawet japoński miniserial o niej i Čapku. Opowieści o Daszeńce wykreowały Czechy na sielską krainę, w której psy, choć czasem przeżywają niebezpieczne przygody, mają zapewnioną opiekę i idealne warunki do zabawy. Czy tak jest naprawdę?

Czechy – 1568 hodowli

Polacy są przekonani, że Czechy mają hodowle, które są od naszych lepiej zorganizowane i bardziej zadbane. W Internecie można znaleźć opinie, że Czesi zgarniają połowę nagród na wystawach psów rasowych w krajach ościennych, w tym w południowej Polsce. Samych Czechów uważa się zaś za wielkich miłośników psów, którzy dla swoich ulubieńców są gotowi na różne ekstrawagancje.

Niedawno u naszych południowych sąsiadów pojawiły się uliczne myjnie dla czworonogów. W upalne dni czeskie psy mogą się napić… piwa o smaku jagnięciny i warzyw. Zdaniem weterynarzy nie zaszkodzi im ono, bo w recepturze uwzględniono psie, a nie ludzkie potrzeby. W kraju, w którym piwo uważa się za trunek narodowy, prędzej czy później musiała się pojawić odmiana dla zwierząt – kwitują piwosze.

Tak jak Polacy mają dobre zdanie o czeskich hodowlach, tak wielu Czechów poleca szczeniaki z Polski. Choć na stronie WWW zrzeszającej czeskich hodowców w bazie danych znajduje się aż 1568 hodowli, niektórzy po psa wolą się udać za północną granicę. Widać tak jak trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu, tak i psy są tam zawsze piękniejsze i zdrowsze.

Pewne jest jednak, że Czesi są wielkimi miłośnikami psów. W samej Pradze w 2009 r. w oficjalnym spisie (od 2005 r. obowiązuje ustawowy obowiązek rejestracji i czipowania psa) figurowało 82 230 psów. Wiele z nich to zwierzaki rasowe. Według Vladimiry Tichej, rzeczniczki stowarzyszenia czeskich hodowców psów, popularność czworonogów w Czechach wynika z ich dostępności. Każdy przeciętnie zarabiający Czech może sobie pozwolić na rasowego szczeniaka, np. za dalmatyńczyka zapłaci w przeliczeniu na naszą walutę ok. 1,5 tys. zł, a za doga niemieckiego niecałe 900 zł. Poza tym ani wynajmujący mieszkanie, ani spółdzielnia nie mogą zabronić lokatorowi posiadania zwierzaka.

Według stowarzyszenia hodowców najpopularniejszymi w Czechach rasami są dog niemiecki oraz jamnik, a także labrador i golden. Ale wystarczy, że telewizja wyemituje „101 dalmatyńczyków”, by przez kilka miesięcy szczenięta tej rasy cieszyły się większym zainteresowaniem. Ostatnio, dzięki popularnym reklamom telewizyjnym, Czesi zakochali się w terierach.

Labradorka i 5 szczeniąt onka

Czechy mają swoich psich bohaterów nie tylko w filmach i bajkach dla dzieci. W 2010 r. czytelniczki portalu Senorita.cz po raz pierwszy wybierały zwierzę bohatera roku. Wśród psów w kategorii „Wielkie serce” zwyciężyła siedmioletnia Delinka rasy labrador retriever z okolic Ołomuńca. Suczka straciła szczenięta i popadła w depresję. Ponieważ nie chciała jeść, właścicielka Kateřina Reova wraz z przyjaciółką wybrała się samochodem do miasta, by kupić jej smakołyki. Po drodze kobiety zatrzymały się w lesie.

W krzakach przy drodze znalazły pięcioro wynędzniałych szczeniąt przypominających owczarki niemieckie. Zawiozły je do domu i wezwały weterynarza. Ten polecił podawać skondensowane mleko, ale pieski ani myślały go pić. Kiedy kobiety próbowały karmić szczenięta, do akcji wkroczyła Delinka. Tak bardzo chciała dostać się do małych, że omal nie wydrapała dziury w drzwiach do garażu, w którym je umieszczono. Zaopiekowała się nimi i je wykarmiła. Cała piątka znalazła potem nowych właścicieli.

W kategorii „Profesjonaliści” wygrała Lara, trzyletnia labradorka z Nymburka. Jest ona asystentką niepełnosprawnego i niedowidzącego chłopca cierpiącego na padaczkę. Jego rodzice opisali czytelnikom portalu, jak wielkie postępy zrobił ich syn od czasu pojawienia się w domu suczki. Czytelników poruszyła jedna z przytoczonych historii. Kiedy w Nowy Rok rozpoczęło się odpalanie petard, Lara zaczęła ujadać i biegać po domu. Była zdezorientowana, bo w łóżku, w którym zwykle odpoczywał jej podopieczny, spali siostrzeńcy właścicieli zaproszeni na sylwestra, a ona, słysząc hałasy, chciała go ochronić. Uspokoiła się dopiero, gdy otwarto drzwi do pokoju, w którym umieszczono chłopca.

Wszystkie dzielne psy otrzymały od organizatorów konkursu pamiątkowe dyplomy oraz karmę w nagrodę.

Czechy – 137 545 pełnych psich misek

Schroniska dla zwierząt to w Czechach często podejmowany temat. Z danych Fundacji na rzecz Ochrony Zwierząt (Nadace na ochranu zvířat) wynika, że funkcjonuje ich obecnie 112. Zgodnie z czeskim prawem gminy mają obowiązek łożyć na leczenie i utrzymanie zwierząt przebywających w schroniskach co najmniej przez pół roku od daty ich przyjęcia. Jeśli w tym czasie nie znajdzie się właściciel lub nowy opiekun, czworonóg może zostać uśpiony. Według niektórych Czechów to zdecydowanie zbyt krótko, inni zaś (szczególnie przedstawiciele władz biedniejszych gmin) przekonują, że zbyt długo. Zwykle jednak zwierzęta przebywają w schroniskach znacznie dłużej niż sześć miesięcy.

W 2009 r. Fundacja na rzecz Ochrony Zwierząt zorganizowała po raz pierwszy akcję „Pełna miska”, w którą włączyli się producenci karm dla psów i kotów. Zebrano kilkanaście ton suchej karmy, co oznacza, że 18 schronisk otrzymało zapas pożywienia na pół roku. W tym roku napełniono dotąd 137 545 psich i 127 126 kocich misek w 23 schroniskach.

3 mln zł za sprzątanie

Czechy każdej wiosny na nowo dyskutują o konieczności sprzątania odchodów po ulubieńcach. Nie pomagają kary finansowe ani akcje informacyjne. W 2009 r. w Pradze spróbowano nawet przeforsować pomysł, by pozostawione na chodnikach i skwerach psie odchody poddawać badaniom DNA i w ten sposób móc udowodnić nieobowiązkowemu właścicielowi, że to jego problem. Okazało się to jednak zbyt drogie w realizacji. I tak rocznie miasto wydaje ok. 3 mln zł na sprzątanie po psach. Ci, którym sprzątać się nie chce, argumentują, że płacą podatek za posiadanie psa (ok. 90-250 zł), z którego miasto może opłacić sprzątanie, ale miejscy urzędnicy odbijają piłeczkę, twierdząc, że to o wiele za mało. A problem jak cuchnął, tak cuchnie, i pewnie szybko nie znajdzie zadowalającego wszystkich rozwiązania.

Czechy zmagają się też z problemem porzucania starszych i chorych psów oraz okrucieństwem wobec zwierząt. Na ogół właściciel psa ma jednak ze swym ulubieńcem dobre relacje.
Ze statystyk wynika, że Czech jest bardziej skłonny zamieszkać z psem niż Niemiec, Francuz czy Austriak. Czesi sami uważają się za jeden z najbardziej „psolubnych” narodów Europy. I jeśli wierzyć relacjom, które można znaleźć na czeskich forach dla miłośników psów, czworonogi w pełni tę sympatię odwzajemniają.

Rasy z kraju dzielnego wojaka Szwejka

Czechy w wielu dziedzinach wyprzedzają swoich wschodnich sąsiadów, ale jeśli chodzi o liczbę ras uznanych przez FCI, to Słowacy są dwa razy lepsi. Mają ich bowiem cztery, a Czesi dwie (terier czeski, wyżeł czeski szorstkowłosy – fousek). Bilans wyszedłby na zero, gdyby nie to, że wilczak czechosłowacki po podziale kraju w 1993 r. przypadł w udziale Słowakom. Czesi mają też cztery rasy nieuznane przez FCI.

Terier czeski

Pojawił się w wyniku skojarzenia samca sealyham terriera z suką teriera szkockiego. Chodziło o wyhodowanie krótkonożnego, dobrze wypigmentowanego polującego teriera, łatwego w pielęgnacji i układaniu. I rzeczywiście początkowo teriery te brały udział w polowaniach na lisy i borsuki, dziś są jednak głównie psami do towarzystwa. To czworonogi zrównoważone, spokojne, choć sprowokowane nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Dość łatwo je ułożyć.

Terier czeski
fot. Shutterstock

Jak wiele terierów miewają tendencje do pogoni. Wobec obcych zachowują dystans. Teriera czeskiego okrywa długi, miękki włos, który należy strzyc. Rasa ta nie linieje, ale konieczne jest regularne szczotkowanie. Umaszczenie szaroniebieskie (szczenięta rodzą się czarne) albo jasnokawowobrązowe (szczenięta rodzą się czekoladowobrązowe). Wysokość w kłębie 25-32 cm, waga 6-10 kg. Rasa uznana przez FCI.

Wyżeł czeski szorstkowłosy – fousek (český fousek)

Przed I wojną światową był najpopularniejszym typem szorstkowłosego wyżła trzymanym przez myśliwych w dzisiejszych Czechach i Słowacji. Pierwszy klub rasy założono już w 1886 r. Niestety wojna i jej następstwa sprawiły, że w latach 20. XX w. rasa prawie wymarła. Do jej odnowienia użyto kilku typowych przedstawicieli. Na forum międzynarodowym fouska (po czesku „wąsacz”) uznano w 1963 r. Dziś jest drugą pod względem popularności rasą myśliwską używaną do polowań w Czechach i na Słowacji.

Wyżeł czeski szorstkowłosy, fousek
fot. Shutterstock

To pies o silnym instynkcie łowieckim i dobrej stójce, wytrwały pomocnik myśliwego. Wymaga ruchu i zajęcia. Szata szorstka, złożona miękkiego podszerstka, szorstkiego i prostego płaszcza oraz podobnego do niego włosa okrywowego. Występuje w umaszczeniach: ciemny deresz z brązowymi łatami lub bez nich; brązowy ze znaczeniami na przedpiersiu lub dolnych częściach kończyn; brązowy bez znaczeń. Wzrost psów 60-66 cm, suk 58-62 cm, waga psów 28-34 kg, suk 22-28 cm. Uznany przez FCI.

Pies chodski (chodský pes)

Pies chodski, to rasa stróżująco-pasterska; przypomina niewielkiego, długowłosego owczarka niemieckiego w dawnym typie. Pies podatny na układanie, zrównoważony, doskonały stróż.

Pies chodski
fot. Shutterstock

Szata półdługa, dwuwarstwowa, umaszczenie zawsze czarne podpalane. Wzrost psów 52-55 cm, suk 49-52 cm, waga 18-25 kg.

Praski ratler (pražský krysařík)

Miniaturowy piesek w typie ratlerka, znany w Czechach od ośmiu stuleci. Był używany do tępienia gryzoni oraz jako pies do towarzystwa. W 1980 r. udało się odtworzyć rasę. To mały, krótkowłosy (rzadziej półdługowłosy) pies o stojących uszach. Pełen temperamentu, łagodny, wrażliwy i ciekawski. Wobec obcych nieufny, czujny, sprawdza się w roli dzwonka alarmowego. Umaszczenie zwykle czarne podpalane lub czekoladowe podpalane, występują też inne maści, np. ruda czy marmurkowa. Wzrost 20-23 cm, waga idealna ok. 2,6 kg (klub rasy: prazsky-krysarik.cz).

Czeski pies łaciaty (český strakatý pes)

Rasa stworzona przez Františka Horáka jako zwierzę laboratoryjne w Instytucie Fizjologii Czechosłowackiej Akademii Nauk (stąd pierwotna nazwa: pies laboratoryjny Horáka). Pierwszy miot urodził się w 1954 r. ze skojarzenia mieszańców: ważącej 25 kg suczki Rygi i trójkolorowego psa Miszy o wadze 10 kg. Pochodzące z niego dwie suczki skrzyżowano z niemieckim wyżłem krótkowłosym.

Czeski pies łaciaty
fot. Shutterstock

Wzorzec rasy zatwierdzono w 1960 r. Na wystawie pokazano je po raz pierwszy w 1961 r. Dopiero w 1981 r. zostały udostępnione hodowcom. Są to psy łagodne, zrównoważone, ale potrafią zasygnalizować obecność intruza. Szata krótka lub półdługa, umaszczenie trójkolorowe (czarne lub brązowe z podpalaniem i białymi znaczeniami). Wzrost psów 45-53 cm, suk 43-51 cm.

Czeski pies górski (český horský pes)

Jest wynikiem krzyżówki importowanego z Kanady czarno-białego psa zaprzęgowego z suką słowackiego czuwacza. Jej celem było wyhodowanie wszechstronnego psa do różnego typu prac, dobrze przystosowanego do górskich warunków. Jako najmłodsza z czeskich ras został zarejestrowany w kraju w 1984 r. Czeski pies górski ma zrównoważone usposobienie, jest energiczny, stosunkowo łatwo go ułożyć. Przyjazny wobec ludzi i innych zwierząt. Nie jest agresywny bez powodu, choć potrafi pilnować i bronić. Sprawdza się jako pies ratowniczy, zaprzęgowy, stróżujący, pasterski, dogoterapeuta oraz towarzysz. To czworonóg rosły, okryty grubą, dwuwarstwową, półdługą sierścią barwy białej w brązowe łaty. Wzrost 56-70 cm, waga 26-40 kg (klub rasy: www.ceskyhorskypes.cz).

Autorzy: Urszula Charytonik, Sylwia Skorstad