Jak rozruszać psa na wiosnę? Mamy na to 5 sposobów!


Za oknem robi się cieplej i chcesz rozruszać psa na wiosnę, ale nie wiesz, jak to zrobić? Poznaj nasze sposoby. Gwarantujemy, że twój pies będzie zachwycony!

Dla naszych pupili ruch i przeróżne ćwiczenia są bardzo ważne. Jeśli w dodatku zdarzyło się psu nieco przytyć zimową porą, bo ukochany opiekun pozwolił mu się nieco rozleniwić, to warto zadbać o więcej ruchu dla zdrowia na wiosnę. Dieta to nie wszystko – liczy się także dobra kondycja! Poza tym wspólna, codzienna zabawa opiekuna z psem na dworze sprawia, że jego poziom szczęścia wzrasta. Oto pięć pomysłów na to, jak rozruszać psa na wiosnę.

1. Pływanie

Jeśli twój pupil lubi pływać, a temperatury na dworze są odpowiednie, możesz go zabrać nad wodę. Pamiętaj, aby miejsce, w którym będzie pływał pies, było bezpieczne i w miarę czyste. Brudna woda może przyczynić się do złapania grzybów, bakterii czy po prostu wywołać podrażnienie skóry. W niektórych miastach są już nawet specjalne baseny dla psów. Jednak wiąże się to oczywiście z odpowiednią opłatą za takie atrakcje. Możesz wziąć psa nad staw, jezioro czy nad rzekę. Tylko sprawdź wcześniej, czy w danym miejscu twój pupil na pewno może pływać, aby nie skończyło się to mandatem.

Jeśli mieszkasz blisko morza, jesteś szczęściarzem. Możesz udać się na „psią plażę” i poszaleć z psem do woli! A jeśli wcale tak blisko falującej wody nie mieszkasz… To może dobrym pomysłem będzie zaplanowanie wspólnej majówki z psem nad Bałtykiem? Czemu nie! Jeśli jednak twój pies nigdy jeszcze nie pływał, zacznij od akwenów, do których może wchodzić stopniowo i które nie są zbyt głębokie.

Cokolwiek wybierzesz, pamiętaj, że pływanie jest wspaniałą aktywnością dla psa. Ćwiczy całe jego ciało – wszystkie mięśnie. Dobrze działa też na stawy. Tylko nigdy niczego nie rób na siłę. Jeśli twój pies nie chce pływać, daj mu czas. Możesz spokojnie spróbować zachęcić miłym tonem do wejścia do wody, ale nigdy, przenigdy go do niej nie wrzucaj. Pies nie tylko może się przestraszyć, ale i, w skrajnych przypadkach, utopić. Tak, bywały już przypadki utonięć psów, które zostały nagle wrzucone na głęboką wodę. Dlatego wszystko na spokojnie…

2. „Ty jedź, ja pobiegam!”

Jeśli chcesz rozruszać psa na wiosnę, to dobrym sposobem spędzania razem czasu na dworze są rowerowe wycieczki. Jeśli nauczysz psa, jak ma biegać obok roweru, możecie mieć oboje bardzo fajną zabawę! Ważne jednak, aby dobrze się do tego przygotować, zarówno jeśli chodzi o sprzęt, jak i kondycję. Jeśli chodzi o to pierwsze, to warto zainwestować w odpowiednie mocowanie boczne.

Na rynku można znaleźć dziś spory wybór zestawów rowerowych, które składają się z odpowiedniego uchwytu do roweru i smyczy rowerowej. Często smycz jest z odblaskami. Zestawy te wyróżniają się amortyzatorem sprężynowym i prętem dystansowym, do którego można przypiąć smycz. Takie zestawy pomagają nam bezpiecznie jeździć z pupilem u boku. Pamiętajmy, by do biegania przy rowerze kupić specjalne szelki.

A jeśli chodzi o to drugie, czyli kondycję, to oczywiście należy zacząć od bardzo krótkich tras. Dobrze też pobiegać razem, zanim opiekun przesiądzie się na rower. Rozgrzanie mięśni psa jest bardzo istotne. Nie można od razu urządzać mu wycieczek na wiele kilometrów. Na wszystko przyjdzie czas. Zawsze też miej przy sobie wodę dla psa – tak jak przy każdej innej aktywności. Ważne też, abyście robili co jakiś czas postoje. A co jeśli masz bardzo młodego albo już bardzo starego psiaka, którego chciałbyś wziąć na wycieczkę rowerową? Możesz zainwestować w specjalną przyczepkę. Co prawda jazda w nim go nie rozrusza, ale chociaż będzie miał frajdę ze wspólnie spędzonego czasu z tobą na świeżym powietrzu! Szczególnie że możecie z tą przyczepką dojechać w jakieś bardzo atrakcyjne dla psa miejsce, w którym będzie mógł pochodzić i powęszyć. Intensywniejszy ruch zaleca się dopiero psom, które mają już dobrze rozwinięte stawy – czyli psom, które osiągnęły dojrzałość.

psy na spacerze
fot. Shutterstock

3. Aktywny spacer ze smakołykami w tle

Jak jeszcze możesz rozruszać psa na wiosnę? Ciekawą formą spędzania wspólnego czasu na dworze jest aktywny spacer, który rozrusza nie tylko psie łapy, ale i psi umysł. Możesz pobawić się ze swoim psem w tzw. drzewo przysmaków. Weź do saszetki sporo smakołyków, najlepiej takich, które będziesz mógł powtykać w korę drzew. Udajcie się razem w teren, na którym rosną dość grube i potężne drzewa. Smakołyki delikatnie powkładaj w szczeliny pni w przeróżnych miejscach, ale nie za wysoko, aby pies mógł spokojnie po nie sięgnąć. Jak będziesz to robić, niech pies siedzi za tobą. Na sygnał może szukać dobroci.

Tego typu zabawa uatrakcyjni psu zwykły spacer, ale i pomoże w budowaniu relacji z tobą i w słuchaniu się ciebie w terenie. Pies ma siedzieć i czekać do momentu, aż drzewko przysmaków będzie gotowe. Pamiętaj też o tym, aby nauczyć psa delikatnego ściągania przysmaków – chodzi o to, by nie uszkodzić kory.

4. Aportowanie

Są psy stworzone do aportowania, ale są i takie, które nie chcą nosić niczego w pysku. Jeśli twój pies kocha aport, możesz pomyśleć o zajęciach w terenie pod okiem instruktora. Dummy to sport przede wszystkim idealny dla retrieverów, które mają miękki chwyt i uwielbiają coś przynosić opiekunowi. Jak można przeczytać w regulaminie zawodów, dummy to „propagowanie pracy z retrieverem, doskonalenie jego wrodzonych cech typowych dla retrievera oraz nauczenie psa współpracy z przewodnikiem i pozostawania pod jego kontrolą. Należy zwrócić specjalną uwagę na doskonałą relację między psem i przewodnikiem oraz posłuszeństwo psa, nawet jeżeli ten znajduje się w znacznej odległości od przewodnika”.

Masz golden retrievera, flata albo labradora? Możesz pomyśleć właśnie o takich zajęciach na wiosnę! Dummy wymaga pracy w polu i w wodzie na większej przestrzeni. Na podstawowym poziomie jest to łatwe. Jeśli nie chcesz, nie musisz brać udział w zawodach, ale po prostu potraktować te zajęcia jako wspólną, świetną zabawę, która wzmocni zaufanie psa wobec ciebie.

Nie masz w domu aportera albo nie chcesz bawić się w dummy? Naucz swojego psa prawidłowego aportu podczas waszych wspólnych spacerów. Aportem może być dowolna zabawka, ale najlepiej taka, którą psu będzie łatwo utrzymać i którą będziesz używać tylko do tej czynności. Możesz nauczyć swojego pupila aportowania drobnymi kroczkami. Zacznij od nauki chwytania przeznaczonej do tego zabawki. Następnym krokiem jest nauka oddawania aportu. Dopiero na samym końcu ucz psa przynoszenia aportu z większej odległości, siadania przed tobą i oddawania ci go. Jest to wspaniała zabawa nie tylko dla aporterów, ale dla każdego psa, który lubi cokolwiek nosić w pyszczku. Nie lubi? A spróbuj! Sam najpierw baw się zabawką i pokazuj, jak jest ekstra! Jak zobaczy, że ty masz coś wspaniałego, to się tym zapewne zainteresuje. A wtedy zacznij naukę aportowania…

dogtrekking
fot. Shutterstock

5. Dogtrekking

Aby rozruszać psa na wiosnę, możesz pomyśleć o dogtrekkingu. Nie trzeba wcale uczestniczyć w profesjonalnych, wielokilometrowych zawodach, by poczuć jego namiastkę. Coraz częściej w różnych miastach organizowane są wydarzenia związane z dogtrekkingiem, ale nie są aż tak wymagające jak zawody, w których już bardzo liczy się czas, dystans i trudność trasy. Często takie wydarzenia połączone są ze zbiórką na jakiś cel np. na schronisko dla psów. Nie chodzi w nich o długie dystanse, ale o świetną zabawę opiekuna z psem, która w dodatku może wesprzeć jakieś dobre dzieło. Warto więc śledzić w internecie, gdzie organizowane są takie wydarzenia.

Dogtrekking to nietypowy spacer z pupilem, bo na starcie otrzymuje się mapkę z punktami kontrolnymi. Trzeba odwiedzić każdy z tych punktów, zanim się dotrze do mety. Na wydarzeniach charytatywnych z dogtrekkingiem w tle, trasy są naprawdę krótkie. Czasem można wybrać dłuższą trasę, jeśli istnieje taka opcja. To ma być przede wszystkim wspaniały czas, który nas nieco rozrusza i da wszystkim sporo radości. Jeśli zdecydujesz się wybrać z psem na takie wydarzenie, na pewno będzie ono niezapomniane!

Autor: Agnieszka Czylok