17.08.2021

Strażnicy miejscy siłą wyciągnęli kobietę z autobusu. Powód? Odmówiła założenia psu kagańca

Magdalena Olesińska

Magdalena Olesińska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Interwencja strażników miejskich w warszawskim autobusie wzbudziła wiele kontrowersji. Kobieta odmówiła założenia psu kagańca, a także opuszczenia pojazdu.

Odmówiła założenia psu kagańca

fot. Shutterstock

W sobotę 8 sierpnia około godziny 21.30 w warszawskim transporcie publicznym doszło do kontrowersyjnej interwencji. Strażnicy miejscy najpierw siłą wyciągnęli kobietę z autobusu, a następnie obezwładnili ją, powalili na ziemię i zakuli w kajdanki. Powód? Pasażerka odmówiła założenia psu kagańca. Czy środki, które zastosowali warszawscy strażnicy, rzeczywiście są adekwatne do sytuacji?

Kontrowersyjna interwencja

Do zdarzenia doszło w autobusie linii 150 na Młocinach. Kobieta wsiadła do transportu publicznego wraz ze swoim psem rasy husky. W wywiadzie dla Onetu relacjonowała, że to nie była jej pierwsza podróż autobusem, który kursuje na tej trasie, a także z tym kierowcą. Podkreślała też, że zaznajomiła się z regulaminem przewoźnika. Uwagę na brak kagańca zwrócił kierowca autobusu. Na nic zdały się wyjaśnienia kobiety, która podkreślała, że nie ma takiego obowiązku, a jej pies nie jest ujęty w wykazie ras psów uznawanych za agresywne. Kierowca wezwał straż miejską. Już na następnym przystanku do autobusu wsiadło dwóch strażników.

Odmówiła założenia psu kagańca i opuszczenia pojazdu

W internecie można zobaczyć nagrania z interwencji. Jedno z nich zaczyna się od wymiany zdań między funkcjonariuszem a pasażerką. Kobieta zastosowała te same argumenty, które przytoczyła kierowcy autobusu i odmówiła założenia psu kagańca i opuszczenia pojazdu. W zamian za to chciała, by strażnik miejski podał jej przepis, który to nakazuje. Strażnik wówczas złapał kobietę za rękę i siłą próbował wyciągnąć z autobusu. Pasażerka stawiała opór, doszło też do czynnej napaści – kopnięcia funkcjonariusza.

Mundurowy nie uprzedził jednak kobiety, że niezastosowanie się do polecenia skutkuje użyciem środków przymusu bezpośredniego – na co w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” zwrócił uwagę Radosław Baszuk, obrońca w sprawach karnych. Na drugim nagraniu można zobaczyć, w jaki sposób strażnicy obezwładniają kobietę. Psa trzyma na smyczy wówczas inna pasażerka – choć zwierzę szczekało, to ani razu nie próbowało zaatakować strażników miejskich.

To co w końcu z tym kagańcem – pies musi go mieć czy nie musi?

Wracając do meritum sprawy… Przepisy porządkowe obowiązujące w lokalnym transporcie zbiorowym, które zostały uchwalone już w 2016 roku, jasno określają zasady przewożenia psów. Mówi o tym paragraf 14.

Dopuszcza się przewożenie w pojazdach oraz wprowadzanie na teren stacji metra psów, pod warunkiem że nie zachowują się agresywnie, nie są uciążliwe dla pasażerów oraz mają założony kaganiec i trzymane są na smyczy.

Jak podaje portal onet.pl, przewoźnik, którym przemieszczała się kobieta, nie miał jednak aktualnego regulaminu – żaden przepis nie nakazywał, by pies w transporcie musiał mieć kaganiec.

Pasażer może przewozić w pojazdach bagaż i zwierzęta, jeżeli istnieje możliwość umieszczenia bagażu i zwierząt w pojeździe tak, aby nie utrudniać przejścia i nie narażać na szkodę osób i mienia innych pasażerów oraz nie zasłaniać widoczności obsłudze pojazdu i nie zagrażać bezpieczeństwu ruchu – regulamin autobusu linii 150, w którym doszło do interwencji (wiadomosci.onet.pl). 

Warto też wspomnieć, że 10 kwietnia 2021 roku miała miejsce nowelizacja – każdy pies, bez względu na rasę, w transporcie publicznym musi posiadać i smycz, i kaganiec. Należy zaznaczyć, że choć przepisy porządkowe zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego, to do zarządcy należy obowiązek aktualizowania regulaminu w transportach publicznych.

Obecnie sprawa jest badana przez policję. Jeśli okaże się, że funkcjonariusze nadużyli swoich uprawnień, zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne bądź prawne. Prowadzone jest również postępowanie dotyczące naruszenia przez pasażerkę nietykalności cielesnej strażnika. Pamiętajcie, by w każdą podróż z psem transportem publicznym zabrać ze sobą nie tylko smycz, ale też i kaganiec.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródła: wiadomosci.onet.pl, warszawa.wyborcza.pl

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

Magdalena Olesińska

Zobacz powiązane artykuły

16.05.2024

Zwierzaki w centrum uwagi! Już w niedzielę Targi Pupila w Warszawie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W nadchodzącą niedzielę, 19 maja, miłośnicy czworonożnych przyjaciół będą mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu - Targach Pupila. Centrum handlowe Galeria Młociny otwiera swoje podwoje dla opiekunów psów, kotów, królików oraz innych pupili.

null

undefined

25.04.2024

Zawiesił, zasztyletował i pozbył się psa! Tofik konał w męczarniach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Brakuje słów, aby opisać to, co wydarzyło się we wsi Granowo w woj. zachodniopomorskim. Bestia - inaczej nie można nazwać człowieka, który brutalnie zamordował małego pieska, gdy ten przez przypadek znalazł się na obcej posesji. 

Tofik - pies okrutnie zamordowany

undefined

15.04.2024

Z pseudohodowli odebrano ponad 60 zaniedbanych psów! Schronisko prosi o pomoc

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zaniedbane psy, brodzące we własnych odchodach – to krótki opis dramatu, jaki rozegrał się w Gdańsku. Nielegalnie prowadzona hodowla została zlikwidowana. Teraz pracownicy schroniska apelują o pomoc. 

Psy z pseudohodowli z Gdańska

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się