Berneńczyk ucieka na spacerach - PSY.pl - portal o psach
Berneńczyk w trawie
Nasz ekspert:
EKSPERT RADZI/Zachowanie

Witam, mam roczną suczkę berneńskiego psa pasterskiego. Suczka ogólnie jest grzeczna, problem pojawia się na spacerze, kiedy spuszczam ją ze smyczy. Po pierwsze, wcina wszystkie śmiecie i kupy, i nie daje się złapać, nie przychodzi do nogi. Niby nie ucieka nie wiadomo gdzie, kręci się w zasięgu wzroku, ale jak ja do niej krok, to ona też krok, ale w przeciwnym kierunku. Czasami odnoszę wrażenie, że ona chce się bawić i myśli, ze będę ją ganiać, a mnie krew zalewa, szczególnie kiedy się spieszę. Próbowałam ją łapać na smaczki i na początku to skutkowało, ale już nie działa 🙁 Co mam robić, jak się zachowywać? Czy w ogóle przestać ją spuszczać?

Nauczyła się niestety bardzo niekorzystnego zachowania, ale ciężką pracą z pewnością uda się nad nim zapanować. Prawdopodobnie na tym etapie trzeba przestać ją puszczać całkiem wolno, ale nie ograniczać jej swobody tylko do smyczy. Ćwiczenie przychodzenia na wołanie najlepiej zacząć na długiej lince (najlepiej 20 m). Chodzi o to, aby miała Pani gwarancję, że uda się wyegzekwować komendę. To jest w ogóle generalna zasada w szkoleniu: nie wydawać komendy, jeśli nie mamy choć 90% szansy na jej wykonanie, a 100 % po jej powtórzeniu.

Pierwsze przykazanie: nigdy nie robić kroku w stronę psa, zawsze się cofać lub odbiegać w przeciwnym kierunku. Choćby już była tuż, tuż – nie wyciągać ręki (uskoczy), ale nauczyć ją przychodzić bardzo blisko i siadać tak, żeby prawie Pani dotykała. Kiedy już przyjdzie, trzeba ją nagrodzić: smakołykiem lub zabawą i pozwolić jej się zająć swoimi sprawami (początkowo tylko na lince). Ważne, aby nauczyła się wykonywać ćwiczenie i nie kojarzyć go z końcem wszelkich przyjemności (ograniczenie swobody, powrót do domu). W czasie każdego spaceru trzeba je wykonywać wiele razy. Kiedy będzie Pani już prawie pewna jej grzecznego przybiegnięcia po nagrodę, można ją zacząć puszczać z linką wlokącą się po ziemi. Stopniowo linkę można skracać.

Przykazanie drugie: nie rywalizować z nią o smakowite śmieci (tak to właśnie wygląda z jej punktu widzenia). W tym momencie wygląda to tak, że łapie zdobycz i w nogi! Ponieważ i tak nie umie Pani zapobiec jedzeniu różnych paskudztw, proszę na chwilę odpuścić. Zamiast ją gonić, zacząć ją nagradzać… za znalezienie śmiecia. Chodzi o to, żeby w takiej chwili dostawała od Pani nagrodę o wiele pyszniejszą (musi być naprawdę tip top, coś, za co da się pokroić – mięso surowe, gotowany kurczak itd.). Powoli powinna uwierzyć, że od Pani dostanie coś o wiele lepszego. Uwaga: stopniowo utrudniamy jej zadanie, aby w końcu dostawała smaczek tylko, jeśli nie uszczknie nic ze swej zdobyczy.

Redakcja portalu Psy.pl

Autor: Redakcja Portalu
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *