Mame shiba inu. Na czym polega ich fenomen?


Shiba inu to przesłodka rasa, która podbiła serce niejednego psiarza! By dodać jej jeszcze więcej uroku, hodowcy stworzyli jej miniaturkę - mame shiba.

Miłość Japończyków do dziwnych rzeczy znana jest chyba każdemu. W kraju tym panuje ogromna moda na miniaturyzację… właściwie wszystkiego. Trend ten nie ominął także domowych czworonogów. Poznajcie mame shiba inu – zmniejszoną wersję shiby!

Czym jest mame shiba inu?

Japońscy hodowcy rasowych shib zauważyli, że małe psy cieszą się w ich kraju coraz większą popularnością. Japończycy coraz częściej kupowali najmniejsze wśród dostępnych ras – chihuahua czy miniaturowe pudle… By zwiększyć swoje zyski, hodowcy japońskich ras zaczęli podążać za trendem miniaturyzacji psów i krzyżować ze sobą najmniejsze osobniki z miotów.

W języku japońskim słowo „mame” oznacza „fasolkę” lub „mały jak fasolka”. Mame shiba jest to więc shiba inu poddana celowej miniaturyzacji poprzez krzyżowanie między sobą jak najmniejszych psiaków tej rasy. Małe shiby osiągają 25-32 cm wzrostu i ważą około 5-7 kg. Czyli o ponad połowę mniej tego, co standardowe rasowe psy. Wśród mini-shib znajdują się zarówno kremowe i rude zwierzaki, jak i białe oraz czarne podpalane. Charakterne shiby podbiły serce niejednego Japończyka. Nic dziwnego więc, że urocze miniaturki niezwykle szybko zyskały ogromną popularność! Tylko czy to na pewno dobrze?

Kontrowersyjna shiba miniaturka

Osoby zainteresowane hodowlą psów wiedzą jednak doskonale, że rozmnażanie psów wyłącznie ze względu na rozmiar może mieć negatywne skutki w postaci ujawnienia się wielu niebezpiecznych chorób genetycznych. Przypadkowe łączenie zwierzaków bez zwracania uwagi na ich charakter również bywa przyczyną poważnych problemów z zachowaniem i agresją! Nic dziwnego więc, że organizacja NIPPO zajmująca się ochroną ras japońskich nie uznaje mame shiba inu za odrębną rasę. Shiba inu i akita inu uważane są za skarb narodowy Japonii i według specjalistów nie potrzebują zmian wyłącznie dla ludzkich zachcianek. Miniaturki te nie zdobyły także uznania FCI ani żadnej innej międzynarodowej organizacji kynologicznej.

Hodowcy mame shiba inu twierdzą, że ich miniaturowe shiby są tak samo zdrowe jak ich pełnowymiarowi kuzyni. Według sprzedawców mniejszy rozmiar psiaków sprawia, że lepiej odnajdują się w ciasnych japońskich mieszkaniach i są bardziej ekonomiczne w utrzymaniu.

Miniaturowe psy z pseudohodowli

Problem z rozmnażaniem psów wyłącznie dla zysku nie dotyczy jednak tylko Japonii. Również w naszym kraju można kupić miniaturowe yorki, minimaltańczyki i shih tzu, których pomniejszone rozmiary nie są zgodne z obowiązującym wzorcem rasy. Trzeba jednak pamiętać, że odpowiedzialni hodowcy nigdy nie będą „pomniejszać” swoich rasowych psów wyłącznie dla uciechy kupujących i większego zysku, ryzykując zdrowiem zwierzaków.

Autor: Aleksandra Prochocka