Pies i rak - Psy.pl - mamy nosa!

Pies i rak

Czy zawsze należy leczyć psa chorego na nowotwór? - pytamy dr. Dariusza Jagielskiego

Na jakie nowotwory najczęściej chorują psy?

Przede wszystkim skóry i tkanki podskórnej – takich przypadków jest więcej niż u ludzi. Często zdarzają się chłoniaki czy nowotwory kości, te ostatnie głównie u psów ras dużych i olbrzymich. Pojawiają się też specyficzne nowotwory, np. guz komórek tucznych, na które cierpią głównie boksery czy buldożki francuskie. Niektóre rasy są bardziej predysponowane do pewnych grup nowotworów – np. na chłoniaki częściej chorują rottweilery, na raka kości – również rottweilery, dobermany i dogi niemieckie; na nowotwory śledziony (naczyniak krwionośny mięsakowy) owczarki niemieckie.

Czy to znaczy, że mieszańce nie chorują na raka?

Teoretycznie trudno im przypisać konkretną grupę nowotworów. Ale też na nie chorują.

Czerniak przytrafia się psom równie często jak ludziom czy też chroni przed nim sierść?

Znacznie większym problemem niż czerniak skóry jest dla psów czerniak jamy ustnej – na ogół o agresywnym przebiegu klinicznym.

Na co ma zwracać uwagę właściciel, by wcześnie rozpoznać nowotwór u psa?

Dobrym zwyczajem jest badanie psa co pewien czas, na przykład raz na pół roku. Okazją do tego może być też coroczne szczepienie przeciwko wściekliźnie. Przed każdym szczepieniem zwierzę powinno zostać zbadane. Jeśli coś budzi zastrzeżenia, lekarz weterynarii może zlecić dodatkowe badania. Na przykład pierwszymi objawami nowotworów kości są deformacje i kulawizny. Powinny też niepokoić duszność, kaszel i niedokrwistość. Nie każdy guz to nowotwór, zawsze jednak warto zasięgnąć rady specjalisty.

Jakie są w Polsce możliwości leczenia nowotworów u psów?

Spośród klasycznych metod leczenia – chirurgii, chemioterapii i radioterapii – dostępne są dwie pierwsze. Nie odbiegają na ogół poziomem od tego, co się robi w tym zakresie w innych krajach. Dużo gorzej jest u nas z radioterapią. Nie mamy sprzętu do napromieniania. Kupienie go przekracza możliwości finansowe nawet dużej kliniki.

Czy psom podaje się środki uśmierzające ból, np. morfinę?

Owszem, podaje się leki z tej grupy. Jeśli mogą poprawić komfort życia psa, powinny być stosowane. Jeśli jednak nie są w stanie na to wpłynąć, należy zadać sobie pytanie o celowość leczenia.

Zatem może lepiej zawczasu skrócić choremu psu życie?

Tylko wówczas, gdy cierpi i nie ma możliwości leczenia. Jeżeli leczenie wpłynie na poprawę jakości życia, należy je prowadzić. Nieważne, czy zwierzę ma jeden guz, czy trzydzieści – istotne jest, jak się czuje. Czy biega, szczeka, cieszy się, gdy dostaje jedzenie, czy raduje je widok właściciela i perspektywa wyjścia na spacer… Według mnie wartość życia w wypadku psa zależy od tego, czy czerpie z niego przyjemność. Pies się nie zastanawia, czy jego dzieci skończą szkołę i z czego będzie żyła żona. Dla niego ważna jest chwila obecna. Jeśli życie nie dostarcza mu dobrych doznań, to przedłużanie go nie ma sensu. Leczenie nie może przysparzać więcej cierpień niż sama choroba. Chcę jednak podkreślić, że wiele psów udaje się wyleczyć z choroby nowotworowej.

Jakie są koszty leczenia?

To zależy od typu nowotworu. Przykładowo leki do chemioterapii dla psa ważącego ok. 30 kg, chorego na chłoniaka kosztują ok. 600-700 zł w wypadku półrocznej terapii.

Psy znoszą chemioterapię równie dobrze jak koty?

Nie można generalizować. Czasem trochę gorzej. Obserwuję objawy uboczne z przewodu pokarmowego u 10-20 proc. pacjentów.

Jaki wpływ na zachorowania ma dieta?

Wygląda to zapewne podobnie jak u ludzi. Zarówno my, jak i nasze psy jesteśmy narażeni na karcynogeny (czynniki rakotwórcze).

Czy u psów skłonność do nowotworów jest dziedziczna, podobnie jak u ludzi?

Wykazano skłonność do niektórych nowotworów w liniach hodowlanych, na pewno dotyczy to chłoniaków, np. u rottweilerów, bulmastifów. Zapewne dotyczy to również innych nowotworów, ale wykazanie tego wymaga skomplikowanych badań.

Psom chorym na białaczkę przeszczepia się szpik?

Nie wykonuje się takich zabiegów, chociaż kiedy opracowywano metodę przeszczepu szpiku u ludzi, modelem badawczym były właśnie psy. Przeprowadzono więc takie zabiegi, ale wyłącznie w celach badawczych.

Dlaczego na nowotwory częściej chorują starsze psy?

W organizmie – psim czy ludzkim – cały czas powstają komórki nowotworowe. Choroba nowotworowa to ostateczny wynik defektu w materiale genetycznym, kwasie nukleinowym. Układ odpornościowy organizmu eliminuje uszkodzone komórki. Jego sprawność w miarę upływu lat jest jednak coraz mniejsza i coraz więcej komórek wymyka się spod kontroli. Dlatego starsze zwierzęta częściej chorują.

Sterylizacja zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór?

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę badania, które wykazały, że wczesna sterylizacja zmniejsza ryzyko występowania guzów gruczołu mlekowego. Przeprowadzona przed pierwszą cieczką niweluje ryzyko prawie do zera. Gdy dokona się jej po drugiej cieczce, nie ma już tego efektu. Pamiętajmy, że guzy gruczołu mlekowego u suk to w blisko 50 proc. nowotwory złośliwe.

Co zrobić, jeśli zauważymy guz u suki?

Postępowanie w przypadku nowotworów łagodnych i złośliwych jest takie samo – trzeba je usuwać szeroko i jak najszybciej. Im mniejszy guz, tym mniejsze ryzyko przerzutów. Wielkość guza jest najważniejszym czynnikiem decydującym o rokowaniu w leczeniu nowotworu gruczołu mlekowego.

Ile procent pacjentów udaje się Panu wyleczyć?

Jestem dość specyficznym lekarzem – zajmuję się chemioterapią, wielu moich pacjentów znajduje się w zaawansowanym stadium choroby, kiedy mamy już do czynienia z przerzutami. Stosując samą chemioterapię, można wyleczyć niewielki procent chorych. W onkologii człowieka lepsze wyniki leczenia osiąga się dzięki wcześniejszemu rozpoznaniu. Tak samo powinno to wyglądać w przypadku psów.

Co jest najważniejsze w opiece nad psem chorym na nowotwór?

Właśnie opieka. Pies je, nie cierpi, swobodnie oddycha – to najważniejsze. Dopiero później zastanawiamy się, czy jesteśmy w stanie go wyleczyć. Jeżeli tak, podejmujemy leczenie, często agresywne. Mam pacjentkę labradorkę z nowotworem kości szczęki. Wykonaliśmy zabieg polegający na usunięciu dużej części trzewioczaszki. Suka wygląda źle – ale je, biega, cieszy się… Trzeba spróbować postawić się w sytuacji takiego zwierzaka. To w miarę obiektywny sposób, by podjąć właściwą decyzję.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *