Jak karmić psy ras małych i miniaturowych? 

Psy ras małych i miniaturowych coraz bardziej zyskują na popularności. Zwłaszcza wśród dysponujących niewielkimi czterema kątami mieszkańców miast.

Takie maleństwa, w odróżnieniu od swoich większych kuzynów – np. owczarków niemieckich – nie potrzebują zbyt wiele przestrzeni, więc dobrze się czują w niewielkim lokum. Warto wiedzieć, że ich potrzeby żywieniowe także różnią się znacząco od wymogów dietetycznych dużych czworonogów. Jak żywić psy ras małych i miniaturowych?

Psy małe i miniaturowe – jakich ras dotyczy to określenie?

Mianem tym określa się rasy, których dorosłe osobniki nie ważą więcej niż 10 kg. Wśród nich najczęściej spotykane są:

Karma dla dorosłych psów ras miniaturowych to zupełnie co innego niż karma dla szczeniąt. Nie wolno ich mylić ani stosować zamiennie. Produkty te zawierają zupełnie inaczej zbilansowane składniki odżywcze, ponieważ zostały opracowane pod kątem odmiennych potrzeb żywieniowych. Ich nieodpowiednie stosowanie może powodować zaburzenia niedoborowe lub nadmierne przybieranie na wadze.

Karmienie miniaturowych psów – know-how

Psy małych ras powinny jeść mało, ale często, podczas gdy ich duzi kuzyni doskonale radzą sobie, otrzymując tylko dwa posiłki w ciągu doby. Ponieważ miniaturowi pupile potrzebują zaledwie odrobiny jedzenia – karmy dla małych ras dostępne są w mniejszych opakowaniach, aby zdążyć je zużyć, gdy wciąż są świeże. Małe gramatury pozwalają też na większe urozmaicenie diety pupila.

Wrażliwy układ pokarmowy – zmora małych psów

Psy małych ras mają wyjątkowo wrażliwy układ pokarmowy i często cierpią z powodu zaparć. Ich przyczyną bywa zbyt mała ilość włókna pokarmowego (błonnika) w codziennej diecie. Błonnik wiąże wodę i stymuluje przesuwanie się pokarmu w jelitach. Dobrze jest więc żywić psa zbilansowaną karmą pełnoporcjową, a przed jej kupnem sprawdzić skład i upewnić się, że zawiera ona np. warzywa lub nasiona psyllium (babki płesznik), będące dobrym źródłem tego składnika pokarmowego.

Innym składnikiem, który równie korzystnie oddziałuje na organizm miniaturowych pupili, jest wyciąg z Jukki Mojave. Substancja ta przyspiesza przemianę materii, wspiera regenerację błony śluzowej jelit, poprawia trawienie i wchłanianie substancji odżywczych, a ponadto ma działanie detoksykujące.

Dla czworonogów ze szczególnie wrażliwym brzuszkiem dobrym rozwiązaniem może okazać się karma funkcjonalna z prebiotykami usprawniającymi perystaltykę jelit. Substancje te sprzyjają namnażaniu się pożytecznej mikroflory przewodu pokarmowego. Pod jaką nazwą można znaleźć je w składzie produktu? Są to m.in. mannanooligosacharydy (MOS), beta-glukany i drożdże.

piesek je z miski

Najczęstsze błędy w żywieniu małych psów

  • Przekarmianie – zdecydowanie najczęstszy grzech właścicieli. W prostej linii wiedzie ono do nadwagi bądź otyłości. Pies ważący kilogram lub dwa potrzebuje wręcz aptecznej ilości jedzenia – jest ona dla niego całkowicie wystarczająca! W przypadku ras małych przestrzeganie zaleceń dotyczących dawkowania karmy jest szczególnie istotne, ponieważ zapotrzebowanie na składniki odżywcze i kalorie wcale nie zwiększa się proporcjonalnie do wagi zwierzęcia. Dynamika wzrostu zapotrzebowania pokarmowego jest znacznie wyższa w przypadku małych czworonogów niż tych dużych, ale i tak bardzo szybko spada. Ilustruje to poniższa tabela:

opracowanie: dolina-noteci.pl

  • Niewystarczająca ilość ruchu – nie tylko charty potrzebują aktywności fizycznej i ją lubią. Każdy zwierzak potrzebuje ruchu. Mały pies po prostu jest w stanie wyszaleć się na mniejszej przestrzeni. I musi to zrobić! Niestety właściciele przedstawicieli miniaturowych ras często zapominają o tej podstawowej potrzebie pupila. Tymczasem brak aktywności fizycznej może prowadzić do poważnych kłopotów ze zdrowiem, w tym do nadwagi lub otyłości.
  • Częstowanie psa jedzeniem dla ludzi – niektóre pokarmy, które człowiek może jeść bezkarnie (przynajmniej w rozsądnych ilościach), są toksyczne dla czworonogów. Wśród nich wymienić można m.in. rodzynki, ksylitol i czekoladę. Im mniejszy jest pies – tym większe ryzyko, że nawet niewielka ilość danego smakołyku wywoła groźne zatrucie. Tabliczka gorzkiej czekolady zawiera 450-1600 mg teobrominy, zaś śmiertelna dawka tej substancji dla psa wynosi 90-250 mg/kg masy ciała. O ile u ważącego 60 kg nowofundlanda taka „słodka przyjemność” skończy się prawdopodobnie tylko zaparciem, to u kilogramowego yorka może mieć poważniejsze konsekwencje.

Właściwe żywienie jest podstawą zdrowia i dobrego samopoczucia każdego, nie tylko miniaturowego psa. W przypadku przedstawicieli najmniejszych ras dobór najlepszego modelu żywienia może paradoksalnie nastręczyć sporych trudności, dlatego w razie wątpliwości warto uzyskać poradę specjalisty w zakresie żywienia zwierząt.


Artykuł sponsorowany