Mały piesek górą? Oto dlaczego nie zamieniłbyś go na dużego!


Mały piesek to substytut psa? Ci, co mają malucha, przekonali się, że to raczej kwintesencja psiej natury! A przy tym ma kilka zalet, które się na co dzień bardzo przydają.

Mały piesek jest często naszym pierwszym psem w życiu. Bo jeszcze jako dzieci marudziliśmy rodzicom o psa. W końcu więc przygarnęli najmniejszego, jakiego się dało. Myśleli, że z małym będzie mniej problemów… Często wcale tak nie jest, bo niewychowany malec też potrafi nieźle zaleźć za skórę. Nie da się jednak ukryć, że pod pewnymi względami z małym zwierzakiem jest łatwiej niż z dużym…

1. Mały piesek zajmuje mniej miejsca w domu, w łóżku…

Nie wolno mylić tego z tym, że potrzebuje mniej ruchu. Nawet miniaturka musi się wyhasać na dworze. Ale w kawalerce mały piesek będzie się czuł swobodniej niż duży pies. No i jego legowisko zajmie zdecydowanie mniej miejsca. A jeśli wpuszczamy pupila do łóżka, to malec też zostawi nam w nim więcej przestrzeni. Pod warunkiem, że nie pozwolimy mu położyć się w poprzek!

2. … i w samochodzie

Podróż z maluchem też będzie łatwiejsza. Malca można wziąć w samochodzie na kolana i nie zajmie on miejsca pasażera. Większe psy potrzebują dla siebie czasem nawet całej kanapy z tyłu… No i wyjeżdżając na dwutygodniowe wakacje, nie trzeba wypełniać bagażnika do połowy zapasem karmy.

3. Można go przenieść w transporterze…

Tu znów zastrzeżenie: noszenie psa wszędzie, bo tak nam wygodniej, to krzywda dla zwierzaka. Czasem jednak ta możliwość bardzo się przydaje. Dzięki niej malcowi nie grozi np. przydeptanie w zatłoczonym tramwaju czy autobusie. Oczywiście są też transportery dla dużych psów, trudno jednak się z nimi poruszać na co dzień.

4. … i na rękach

Niektórzy tego nadużywają, porywając malucha na ręce przy każdej okazji. Na przykład gdy podchodzi inny pies lub jeśli go nie nauczyli ładnie chodzić na smyczy i nie chcą się z nim szarpać na ulicy. Tak postępować nie należy: branie psiaka na ręce nie rozwiązuje wszystkich problemów. Jednak są sytuacje, w których jest to uzasadnione. Tak się dzieje, gdy mały piesek zachoruje i nie ma sił sam iść, a zwłaszcza gdy ma kontuzję łapy. Kiedy coś takiego przytrafi się dużemu psu, mamy większy problem. Zwłaszcza gdy mieszkamy na trzecim piętrze bez windy… Dlatego wybierając psa dla siebie, zawsze trzeba mierzyć zamiary na siły.

5. Mały piesek bywa niewidzialny

Nie namawiamy nikogo do oszukiwania, przemycania mikropsa pod bluzą do hotelu czy restauracji, ale… Nie da się ukryć, że obsługa w takich miejscach często przymyka oczy na maluszka, nawet gdy wcale go nie ukrywamy. Często się zdarza, że nie policzą za jego nocleg w hotelu, mimo że psia doba hotelowa widnieje w cenniku…

6. Jego utrzymanie może mniej kosztować

Specjalnie piszemy „może”, bo są wyjątki. Dotyczy to zwłaszcza długowłosych ras ozdobnych, wymagających regularnego strzyżenia i fachowej pielęgnacji, takich jak york, maltańczyk, pudel toy czy pomeranian. Jeśli jednak wybierzemy psiaka o mniej wymagającej sierści, np. jack russell terriera, to mniej nas będzie kosztowało zarówno jego wyżywienie, jak i leki oraz preparaty weterynaryjne (za samą wizytę/usługę zapłacimy tyle samo co za dużego psa). Pamiętajmy jednak, że w wypadku małych psiaków o bardzo krótkiej sierści, takich jak krótkowłosa chihuahua, pinczer miniaturowy czy rosyjski toy, trzeba jeszcze doliczyć koszt ubranek. Zwykle starczają one na parę sezonów, no i psiak nie musi ich mieć całej szuflady – wystarczą dwa na zmianę.

7. Mały piesek jest wygodny do przytulania

Psiak o nakolankowych gabarytach, który do tego lubi pieszczoty, to cudowny przytulak, o prawdziwie leczniczym działaniu. Zarówno kontakt z psem, jak i dotyk żywej istoty ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, m.in. ciśnienie, pracę serca, działa też odstresowująco. Pamiętajmy jednak, by nie męczyć psa trzymaniem go na kolanach, gdy nie ma na to ochoty – zwracajmy też na to uwagę dzieciom. Miejmy też na uwadze to, że mały piesek może nami manipulować i domagać się brania na kolana za każdym razem, gdy usiądziemy. Na to nie powinniśmy pozwalać. Pokażmy pupilkowi, że możemy mu poświęcać uwagę też w inny sposób: bawiąc się z nim czy głaszcząc, gdy stoi na ziemi „jak duży pies”.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Dorota Jastrzębowska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments