Pseudohodowla w Starej Hucie rozbita. Znaleziono 250 martwych psów


Inspektorzy OTOZ Animals weszli na teren pseudohodowli w Starej Hucie. Na miejscu odkryto prawie 250 martwych psów i ponad 130 chorych.

27 kwietnia inspektorzy OTOZ Animals z Inspekcją Weterynaryjną i kartuską policją wspólnymi siłami przetrząsnęli posesję, na której mieściła się pseudohodowla w Starej Hucie. Na miejscu znajdowało się ponad 130 zwierząt wymagających natychmiastowej pomocy. To jednak nie wszystko. Na terenie pseudohodowli znaleziono także prawie 250 zwłok psów w różnym stadium rozkładu.

Pseudohodowla w Starej Hucie

Inspektorzy odebrali z rąk oprawców łącznie 139 psów w typie ras – między innymi yorki, maltańczyki, labradory, goldeny, beagle’e, owczarki niemieckie i chihuahuy. Większość z nich była ciężko chora i wymagała natychmiastowej pomocy weterynaryjnej. Wśród nich znalazła się suka mopsa z wypadającą macicą, pies z odgryzionym uchem, buldożek francuski z martwym okiem, a także psiak w typie maltańczyka, który zamiast przednich łapek miał tylko kikuty. Właściciele pseudohodowli utrzymywali zwierzęta w boksach, bez stałego dostępu do wody. Psy były ponadto zapchlone, miały świerzb i skołtunioną, pozlepianą od brudu sierść. Właściciele zaniedbanych psów nie mieli sobie nic do zarzucenia. Zachowywali się także agresywnie wobec inspektorów, grożąc im siekierą i rzucając przekleństwami.

Prawie 250 martwych psów

Poza żywymi psami w dramatycznym stanie, na terenie pseudohodowli znaleziono także wiele zwłok zwierząt. Zakopane w pobliskich dołach, poukrywane w beczkach z octem, składowane w drewnianych altanach i skrzynkach ciała martwych psów były w różnym stadium rozkładu. Według właścicieli psy te umarły ze starości. Na swoim fanpage OTOZ Animals zamieściło drastyczny film z przeprowadzonej interwencji. Można go obejrzeć TUTAJ.

Właściciele „pseudohodowli śmierci” zatrzymani

Żywe zwierzęta odebrane zostały właścicielom i przeszły pod opiekę OTOZ Animals. Małżeństwo prowadzące pseudohodowlę, Andrzej i Izabela U., usłyszało zarzuty znęcania nad zwierzętami i grozi im za to 5 lat więzienia. Decyzją sądu osoby te trafią na razie na trzy miesiące do aresztu.

Autor: Aleksandra Prochocka