Grzech 5. Brak pielęgnacji


Każdy, kto znęca się nad zwierzęciem, narusza przepisy zawarte w art. 35 ust. 1a w zw. z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. 

  • Brak pielęgnacji skutkuje wieloma problemami zdrowotnymi – pies odczuwa dyskomfort, ból, a często i frustrację
  • Regularne wyczesywanie i/lub strzyżenie psa jest niezbędnym zabiegiem, przy którym należy kontrolować stan skóry
  • Skołtuniona sierść uniemożliwia skórze oddychanie, gromadzi wilgoć, stwarzając idealne środowisko dla rozwoju bakterii i grzybów 
  • Należy regularnie kontrolować stan poduszek na spodzie łap, obcinać paznokcie, gdy zaczynają stukać o podłogę, pielęgnować zęby psa, a przynajmniej raz w tygodniu sprawdzić stan uszu zwierzaka. Kontroli wymagają też oczy

Każdy rodzic musi dbać o swoje dziecko. Gdy pociecha jest jeszcze mała, jest całkowicie zależna od dorosłych, bo zwyczajnie nie jest w stanie większości rzeczy zrobić. Dlatego ubieramy, myjemy, czeszemy, obcinamy paznokcie, pierzemy, robimy dosłownie wszystko wokół ukochanego maluszka. Mając psa pod opieką, mamy kolejną istotę żywą, o którą trzeba zadbać. Pies też nie umyje się sam, nie obetnie sobie paznokci czy włosów, nie wyjmie sobie kleszcza. Jaka byłaby twoja reakcja, gdybyś zobaczył na ulicy brudne dziecko, z kołtunem zamiast włosów, w brudnych i podziurawionych ubraniach? Pierwsza myśl – ktoś o to dziecko nie dba, jak tak można, przecież ono samo tego nie zrobi. Widzisz psa w takim samym stanie – brudny, śmierdzi, futro zlepione ekstrementami, wszy po nim skaczą. I co myślisz? Przecież pies też sam o siebie nie zadba. Dlaczego więc od niego odwracasz wzrok?

Drastyczne porównanie, tak. Wiemy, że psy to nie ludzie. Ale chcemy jedynie pokazać, że skoro psy myślą i czują jak dwuletnie dzieci, to tak samo odczuwają skutki niewłaściwie sprawowanej przez opiekuna opieki. Skołtuniona sierść, przerośnięte pazury czy obecność insektów na skórze mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne i znacząco wpływają na dobrostan psychiczny zwierzęcia. Rażące zaniedbanie psa w zakresie opieki i pielęgnacji, które utrudnia mu normalną egzystencję, jest formą znęcania się.  

W świetle polskiego prawa za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, od 3 miesięcy do 5 lat. 

Historie z życia wzięte

Odparzenia, stany zapalne, brak możliwości swobodnego poruszania się, a nawet zwyrodnienia. Brak odpowiedniej pielęgnacji może przysporzyć psu wiele problemów i cierpienia. Czy zaniedbujący psa człowiek o tym pomyśli? 

Mimo że minęły już cztery lata, wciąż doskonale pamiętam ten dzień. Byłam wtedy wolontariuszką. Kajtuś, tak go nazwaliśmy, był ledwie pięciokilogramowym pieskiem. Cała jego sierść była oblepiona odchodami i moczem. Od dawna nie była ani myta, ani rozczesywana, ani przycinana. Miał rozkładającego się guza, większość zębów połamanych. Spod sfilcowanego futra można było dostrzec jedynie smutne psie oczy. Na sierści i skórze zalęgły się larwy robaków, które zjadały go żywcem. Potworny widok. Niestety pomoc dla Kajtka przybyła za późno. Cierpiał tak bardzo, że lekarz weterynarii był zmuszony go uśpić.

Mój pies mieszka na podwórku. Do domu to go nie wpuszczamy. Czasami go tam przy okazji podlewania trawy poleję wodą z węża ogrodowego. Frajdę wtedy psina ma. Pies to nie człowiek, żeby go zabierać do fryzjera. Durnoty jakieś. Ludzie już całkiem powariowali. Takie czasy. 

Psinkę mam już około 6 lat. Na początku regularnie o nią dbałam, chodziłam z nią nawet do psiego fryzjera. W sumie nie wiem, czemu przestałam. Ograniczyłam się do wyprowadzania psinki na spacer, dawania jedzenia i picia. Czasami też, jak mam wolną chwilę, to się z nią pobawię. Zauważyłam, że ma łyse placki, drapie się i gryzie te miejsca. Zabrałam ją do weterynarza. Okazało się, że miała grzybicę, nużycę i stan zapalny. No ale to chyba nie od tego, że do fryzjera nie chodziła, po prostu gdzieś złapała pewnie.

Praktycznie każdy pies z interwencji ma skołtunioną sierść, problemy z zębami, choroby skóry czy przerośnięte pazury. Jest zarobaczony, zapchlony i wprost cuchnący. Dlaczego o siebie dbamy, chodzimy do fryzjera, kupujemy nowe ubrania, robimy manicure, pedicure i szukamy w drogeriach nowych maseczek? A nie poświęcimy nawet chwili, żeby psa wyczesać i sprawdzić jego stan skóry czy jamy ustnej? Psa, za którego wzięliśmy przecież odpowiedzialność. To obowiązek opiekuna, o którym wie każdy, kto bierze psa pod opiekę. Zamiast tego pozwalamy, by na skórze rozwinęła się infekcja, pchły gryzły i skakały po psie, a przerośnięte pazury uniemożliwiały mu swobodne poruszanie się.

Co, gdyby to tobie uniemożliwić branie kąpieli i mycie zębów? Dlaczego nawet w tak podstawowych kwestiach przemawia przez nas egoizm i znów stawiamy siebie ponad zwierzę? Traktujemy psa jak istotę, która pozbawiona jest wszelkich uczuć i odczuć. Teraz się zastanów – czy nie byłoby ci przyjemniej, gdyby towarzyszył ci zdrowy, zadbany i szczęśliwy pies, który nie odczuwa żadnego dyskomfortu i bólu?  

Jak krzywdzisz psa?  

Mycie jest podstawową formą dbania o siebie każdej żywej istoty. Nie jest jedynie kwestią estetyki, ale przede wszystkim zdrowia. Nie można czekać na deszcz i traktować tego jako kąpieli dla psa. Zmoczenie futra to nie kąpiel, nie zmyje z niego brudu. Skołtuniona sierść uniemożliwia skórze oddychanie. Pod sfilcowanymi włosami gromadzi się wilgoć, stwarzając idealne środowisko dla rozwoju bakterii i grzybów. Często powstają bolące odparzenia skóry. Usuwanie kołtunów jest bolesne, może jeszcze bardziej zestresować psa. Niekiedy też ich rozczesanie jest niemożliwe. Wtedy konieczne jest wygolenie futra.

Najpierw pies odmawia jedzenia, później staje się coraz bardziej osowiały. W ciszy liczy, że opiekun w końcu zorientuje się i zajrzy mu do pyska. A tam kamień nazębny, zaczerwienione dziąsła i złamany ząb. To skutki zaniedbania psiej jamy ustnej. Pies zaczyna kuleć, zmienia postawę, ma odgięte palce, a nawet widoczne gołym okiem zwyrodnienia. O bieganiu nawet już nie myśli. Chce tylko znów móc poruszać się bez bólu. Co jest przyczyną? Za długie pazury, które stukają przy każdym ruchu. Każdy wie, jak uciążliwy potrafi być ból ucha – dla psów również. Mimo to nawet przez myśl niektórym nie przechodzi, że i psa może dotknąć zapalenie ucha. Jeśli opiekun nie interweniuje, pies stara się pomóc sobie sam. Zdarza się, że drapie ucho tak długo, aż powstają rany. To objawy, których nie można lekceważyć. Pies trze pupą o podłogę? Nie robi tego, by cię rozbawić. W ten sposób chce ci przekazać, że lekarz weterynarii musi opróżnić mu gruczoły okołoodbytowe. W przeciwnym razie może dojść do zapalenia.

Brak pielęgnacji skutkuje wieloma problemami zdrowotnymi. Pies odczuwa dyskomfort, ból, a często i frustrację, ponieważ wiecznie coś go swędzi. Wszystko dlatego, że opiekunowi się nie chce, nie ma dla niego czasu, nie jest to dla niego ważne, a najlepiej to byłoby, gdyby pies sam o siebie zadbał. Każda nagła zmiana w zachowaniu psa jest sygnałem, że dzieje się coś złego. Ignorując je, świadomie skazujesz zwierzę na cierpienie i ból. 

Rób dobrze 

Każdy odpowiedzialny opiekun doskonale wie, jak ważna jest higiena psa. Regularne zabiegi pielęgnacyjne pomagają utrzymać psa w zdrowiu. Mają jeszcze jedną niepodważalną zaletę – wzmacniają więź ze zwierzakiem. Należy do nich przyzwyczajać psa już od szczenięctwa. Warto początkowo nagradzać zwierzę za każdą współpracę, czy to przysmakami, czy pochwałami. Jeśli jednak zabiegi pielęgnacyjne w domowym zaciszu cię przerastają, skorzystaj z pomocy groomera.  

To, jak często je przeprowadzać, zależy w głównej mierze od psa i jego okrywy włosowej. Kąpieli wymaga każdy pies, bez wyjątków. Zasada mówi o kąpaniu psa tak często, jak jest to konieczne. W wypadku niektórych psów kąpiel okaże się wskazana co kwartał, innym wystarczy raz na pół roku. Trzeba pamiętać, że woda nie może być ani za zimna, ani za gorąca. Najlepiej, aby miała temperaturę zbliżoną do temperatury ciała zwierzęcia, czyli ok. 38 stopni Celsjusza. Zawsze należy pamiętać, by podczas kąpieli zachować szczególną ostrożność i pilnować, by woda nie dostała się do oczu i uszu. Do kąpieli trzeba używać szamponów i odżywek przeznaczonych wyłącznie dla psów.  

Kolejnym obligatoryjnym zabiegiem pielęgnacyjnym jest regularne wyczesywanie i – w razie potrzeby – strzyżenie psa. W tym przypadku częstotliwość jest uzależniona od rodzaju sierści. Czesanie to również dobry moment, by skontrolować stan skóry zwierzaka. Sprawdzić, czy nie ma kleszczy, pcheł lub zmian skórnych. Należy pamiętać też o tym, że nie wszystkie psy ścierają pazury podczas spacerów na twardym podłożu. Skracaj je zawsze, kiedy pies stuka nimi o podłogę. Jak często? Tak często, jak jest to konieczne – jednym psom trzeba je przycinać co tydzień, innym nie potrzeba wcale. Przycinanie psich paznokci odbywa się przy użyciu specjalnych cążek. Zawsze uważaj na macierz – to wrażliwe miejsce, które w przypadku zranienia krwawi i boli. Jeśli obawiasz się, że możesz zrobić psu krzywdę, zleć wykonanie tego zadania lekarzowi weterynarii. Trzeba też pamiętać o regularnym sprawdzaniu stanu poduszek na spodzie łap, które są podatne na otarcia, skaleczenia i infekcje.  

Kontrola psiego uzębienia to kolejny niezwykle istotny punkt w pielęgnacji wszystkich psów. Należy zadbać o to, by pies polubił się z psią pastą i szczoteczką do zębów. Pod żadnym pozorem nie szczotkuj psu zębów pastą przeznaczoną dla ludzi. Każdy nieprzyjemny zapach z pyska oraz inne niepokojące zmiany powinny skłonić opiekuna do wizyty w lecznicy weterynaryjnej. Kompleksowa pielęgnacja psa obejmuje też regularne kontrolowanie oczu i uszu.

Według lekarzy weterynarii każdy opiekun powinien przynajmniej raz w tygodniu sprawdzić stan uszu czworonoga. Psy z długimi i zwisającymi uszami wymagają tych kontroli częściej, nawet codziennie. Zdrowe uszy to takie, które są delikatnie różowe, nie mają zapachu i wydzieliny. Zaczerwienione i tkliwe uszy z ciemną woskowiną o nieprzyjemnej woni wymagają natychmiastowej konsultacji z lekarzem weterynarii. Rozwijającą się infekcję w przewodzie słuchowym możesz rozpoznać także po zachowaniu psa, który między innymi przekrzywia głowę na bok czy nią potrząsa, nieustannie drapie uszy lub ociera nimi o różne przedmioty. Do pielęgnacji psich uszu używaj gazików jałowych i specjalnych preparatów do higieny, które możesz kupić u lekarza weterynarii lub w sklepie zoologicznym. Jeśli woda dostanie się do kanału słuchowego, czy to w przypadku kąpieli w wannie, czy w jeziorze, koniecznie osusz ucho, na przykład za pomocą wacików higienicznych. Regularnych kontroli wymagają także psie oczy. Przemywaj je gazikiem nasączonym specjalnym preparatem (również dostaniesz go u lekarza weterynarii lub w sklepie zoologicznym), naparem z rumianku lub przegotowaną wodą. Zaczerwienione, łzawiące, zaropiałe i opuchnięte oczy wymagają natychmiastowej konsultacji z lekarzem weterynarii.

Odpowiednie karmienie i spacery to nie wszystko, czego potrzebują psy. Żaden pies nie chce odczuwać dyskomfortu z powodu nieznośnego świądu skóry. Systematycznie powtarzane zabiegi pielęgnacyjne zacieśniają więź między opiekunem a zwierzęciem. Nie odmawiajmy psu czystości. Nie znęcajmy się nad nimi w żaden sposób. Zerwijmy łańcuchy w głowach.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Organizator:

Partner:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments