Grzech 2. Złe karmienie


Każdy, kto znęca się nad zwierzęciem, narusza przepisy zawarte w art. 35 ust. 1a w zw. z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt.

  • Człowiek musi zapewnić psu pożywienie i stały dostęp do świeżej wody
  • Pory karmienia powinny być rutyną, a ich ilość zależy od m.in wieku, aktywności fizycznej i stanu zdrowia
  • Szczeniaka do 3 miesięcy karmimy min. 4 x dziennie, między 3. a 6. miesiącem życia 3 x dziennie, dorosłe i zdrowe psy – 2 x dziennie
  • W diecie obowiązkowo powinno znaleźć się białko, tłuszcze, witaminy A, D, E i z grupy B oraz składniki mineralne tj. potas, wapń, fosfor, magnez czy sód. Podawanie dużej ilości tłuszczu naraża psa na ostrą niewydolność trzustki, wysoko przetworzonego jedzenia – na wystąpienie chorób serca i nerek 
  • Apatia, zaburzenia snu, rozdrażnienie, a czasem i agresja mogą być skutkiem nieprawidłowego żywienia

Wyobraź sobie, że jesteś w domu, siedzisz na kanapie, obok twoja rodzina. Siedzisz i siedzisz, godziny mijają, zaczynasz w końcu odczuwać głód. Ktoś z rodziny idzie do kuchni, bierze sobie jedzenie z lodówki, po czym zamyka ją na klucz tak, żebyś nie mógł się do niej dostać. Siada znów obok ciebie, je, ty się na to patrzysz. Mijają kolejne godziny, sytuacja się powtarza, ty siedzisz dalej głodny. Komunikujesz, że jesteś głodny, ale nikt nie zwraca na to uwagi. W końcu, po całym dniu, ktoś z rodziny zirytowany twoim narzekaniem na głód idzie i z ostentacyjną łaską, przewracając oczami, kładzie przed tobą talerz z byle jakim jedzeniem. Zjadasz wszystko, choćby było zepsute i stare. Jest tego zbyt mało, byś się najadł do syta. Ale cieszysz się, bo są dni, kiedy nie dają ci niczego. Nastaje kolejny dzień, sytuacja się powtarza. I kolejny. I kolejny. I tak w kółko. Czy jesteś dobrze traktowany? Nie przebiegnie ci przez głowę myśl, że jednak twoja rodzina o ciebie nie dba, a znęca się nad tobą. W końcu robią tak od zawsze… Niektórzy ludzie właśnie tak traktują psy.

Głodzenie wyczerpuje przesłanki przestępstwa określonego w Ustawie o ochronie zwierząt w art. 6 ust. 2 pkt 19. (utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku). W świetle obowiązującego prawa za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, od 3 miesięcy do 5 lat. 

Już z art. 1 ust. 1 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt wiemy, że zwierzę, jako istota zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Dlaczego więc, mimo coraz większej świadomości, humanitarne traktowanie psów z uwzględnieniem potrzeb zwierzęcia jest wciąż przez wielu ludzi pojmowane marginalnie? Szokują i wstrząsają wszelkie akty przemocy w stosunku do zwierząt. Reagujemy, współczujemy czy składamy się na zbiórkę. Dlaczego jednak nie ma takiego samego zrywu, gdy widzimy wychudzonego psa? Albo takiego, który jest karmiony skisłym chlebem, mlekiem lub resztkami ze stołu. Kiedy wiemy, że ktoś ze znajomych nie dba o właściwe odżywianie psa i traktuje go jak zsyp lub śmietnik. Jak inaczej możemy to nazwać, jak nie znęcaniem się nad zwierzęciem?   

Historie z życia wzięte

Przykładów takiego zachowania nie trzeba daleko szukać. Niekiedy są to sąsiedzi, czasem nawet ktoś z rodziny. Na gospodarstwach rolnych niestety to wciąż częsty widok, a wszystko przez zakorzenione przekonanie, że pies to tylko pies, zwierzę, ma być z niego użytek.

Tu, na gospodarstwie, każdy ma psa. Jedne latają luzem, inne są przy budzie. To nie rasowy, żeby mu kupować karmę czy specjalnie gotować jedzenie. Co mu daję jeść? No to zależy od dnia, ale najczęściej resztki z obiadu, czasami przeterminowane jedzenie, żeby się nie zmarnowało. Są i dni, kiedy dostaje tylko mleko. Czy go głodzę? No gdzie, przecież to kundel. Nic mu się przecież nie stanie. Mógłby nawet trochę schudnąć.

Kupuję psu karmę – taką z marketu. Łatwo ją dostać, jest w przystępnej cenie, a pies się nie skarży i zjada. To chyba mu smakuje? Nie, no składu karmy to ja nie czytam. Zresztą nie znam się zbytnio na tym, ale skoro to sprzedają, to przecież nadaje się do jedzenia. Nie sądzę, by coś tam było szkodliwego. 

Zapominam o tym, żeby psa regularnie karmić. Rano to ja nie mam czasu, ledwo sama się wyrabiam. No i jakoś tak się czasami zdarza, że mu nie daję jedzenia przed wyjściem do pracy. Ale zawsze mu to wynagradzam – jak wracam, to dostaje większą porcję. Przyznam też, że kilka razy zapomniałam kupić karmę. Dawałam mu wtedy trochę mojego jedzenia. Czy to źle? W końcu sama też nie jem regularnie i funkcjonuję. 

Brzmi niepokojąco znajomo, prawda? Usprawiedliwianie każdego przejawu znęcania się i umniejszanie winy. No bo jak to? Ja też nie jem regularnie i nic mi nie jest. Albo ja to jem, mi nie szkodzi, to przecież psu też nie zaszkodzi. Zjada wszystko, to chyba smakuje. Jedzenie po terminie? Dam psu, po co ma się zmarnować. Jedną z największych hipokryzji takich wypowiedzi jest fakt, że z jednej strony stawiają one na równi psa i człowieka, jakoby nasze ludzkie jedzenie było dla czworonogów odpowiednie. Stwarza to iluzję odpowiedniego dbania o żywienie psa, czasem nawet powodując wyniesienie tego faktu jako argumentu do przechwałek w towarzystwie. Jednak z drugiej strony traktowanie psa jako zsypu na odpadki i utylizator najgorszej jakości pożywienia umacnia jego obraz jako podgatunku, istoty poddanej, której jesteśmy panem i władcą. Taka gra ku uciesze własnego ego. A że pies wychudzony albo otyły? Kto by o to dbał?

Jak krzywdzisz psa?

Niby inne, a jednak takie same. Wszystkie powyższe historie noszą znamiona przestępstwa, jakim jest znęcanie się nad zwierzętami. Oprawcą może być każdy – mężczyzna, kobieta, nawet dziecko, nie ma tu jednego stereotypu. Chociaż w społeczeństwie rośnie świadomość w temacie opieki nad zwierzętami i wiemy, że miejsce psa nie jest na uwięzi, a kolczatki to zło, to jednak wciąż krzywdzimy zwierzęta. Nieodpowiednie odżywianie czy świadome zapominanie o podawaniu psu posiłku to także krzywda. Krzywda, która ma groźne konsekwencje, niejednokrotnie prowadzące do śmierci. Obowiązkiem każdego opiekuna jest zaspokojenie podstawowych potrzeb psa. Co za tym idzie, człowiek musi zapewnić zwierzęciu pożywienie i stały dostęp do wody. To jest niezbędne minimum do przeżycia. Nie robiąc tego, stajemy się katami, którzy wykonują egzekucję rozciągniętą w czasie.

Większość problemów zdrowotnych, a nawet behawioralnych, wynika z niewłaściwego żywienia. Źle zbilansowana dieta przyczynia się do obniżenia układu odpornościowego i  powstawania problemów trawiennych. Wzdęcia, gazy, zaparcia czy biegunki – to jedne z pierwszych objawów świadczących o tym, że w psiej misce dzieje się coś złego. Kolejne dotyczą stanu skóry i sierści. Nie chodzi tu jedynie o kwestie wizualne, a o szeroko pojęte problemy dermatologiczne, jak atopowe zapalenie skóry. 

Nieodpowiednie żywienie, w tym podawanie dużej ilości tłuszczu, naraża psa na ostrą niewydolność trzustki, która w konsekwencji może prowadzić do rozwinięcia się cukrzycy. Podawanie wysoko przetworzonego jedzenia zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca i nerek. Z kolei dokarmianie pomiędzy posiłkami prowadzi do nadwagi i otyłości, która tak jak u ludzi niesie ze sobą szereg konsekwencji zdrowotnych. Również niepokojącym objawem jest niedowaga, która może powodować problemy z wątrobą czy innymi narządami. Uboga dieta, przede wszystkim w witaminę D3 i wapń, jest szczególnie niebezpieczna dla dorastających psów. Prowadzi do takich chorób jak zwyrodnienia, krzywica, mogą pojawić się problemy z poruszaniem czy prawidłowym wyrzynaniem się zębów. Brak stosowania odpowiedniej diety u psa przy schorzeniach i chorobach jest kolejnym przejawem znęcania się. Dzielenie się swoim obiadem czy kolacją też jest złe. Dzielimy się jedzeniem, które ze względu na przyprawy, sól, cukier czy konserwanty jest dla psa bardzo szkodliwe. 

Rozstroje żołądka, bolesne skurcze jelit czy inne poważne dolegliwości spowodowane niewłaściwym żywieniem wpływają na samopoczucie psa. Apatia, zaburzenia snu, rozdrażnienie, a niekiedy nawet i agresja to kolejne skutki nieprawidłowego żywienia. Powiedzenie „jesteś tym, co jesz” odnosi się nie tylko do naszego gatunku. 

Rób dobrze

Pory karmienia powinny być rutyną w życiu psa, dając mu poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny. To, ile należy podawać posiłków w ciągu dnia, zależy od wielu czynników – wieku, aktywności fizycznej i stanu zdrowia zwierzaka. Choć jest to niewątpliwie wygodne dla opiekuna, to stały dostęp do karmy w rzeczywistości wyrządza psu więcej szkody niż pożytku. Nie chodzi tu tylko o nabawienie się groźnej dla zdrowia otyłości czy braku kontroli nad psim apetytem, ale przede wszystkim jest to niezgodne z jego naturą. 

Dla szczeniąt dzienną porcję pokarmu dzielimy na kilka równych, mniejszych posiłków. Szczeniaka, który nie ukończył 3 miesięcy, karmimy przynajmniej cztery razy dziennie. Natomiast między 3. a 6. miesiącem życia zmniejszamy dzienną ilość do trzech posiłków. Dorosłe, zdrowe psy karmimy dwa razy dziennie. Najlepiej o stałych porach, co 12 godzin. Porcja poranna może być nieco większa niż ta wieczorna. Starszym psom podajemy dwa lub trzy posiłki dziennie, jednak ze względu na zmniejszoną aktywność ich porcje powinny być nieco mniejsze. 

Każdy posiłek powinien być odpowiednio zbilansowany. Jest to uzależnione od wieku, wielkości, poziomu aktywności czy stanu zdrowia psa. W diecie każdego czworonoga obowiązkowo powinno znaleźć się białko, tłuszcze, witaminy A, D, E i z grupy B oraz składniki mineralne, takie jak potas, wapń, fosfor, magnez czy sód. 

Nie jest łatwo ugotować samodzielnie psu taki posiłek, który wszystkiego mu dostarczy. Bezpieczniej i łatwiej jest postawić na dobrą karmę. A karma powinna składać się przede wszystkim z mięsa, które jest wartościowym źródłem białka. Tłuszcze stanowią dobre źródło energii. Aby zapobiegać procesom zapalnym i wspierać układ odpornościowy, niezbędne są również nienasycone kwasy tłuszczowe. Węglowodany przy odpowiednio zbilansowanej diecie nie należą do składników niezbędnych. 

Pies to istota żywa. Odczuwa głód, skutki niedożywienia czy nadwagi. Żaden człowiek nie chce być źle traktowany. Tak samo żaden pies nie chce być źle traktowany przez człowieka. Te zwierzęta czują i myślą. Nie znęcajmy się nad nimi w żaden sposób. Zerwijmy łańcuchy w głowach.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Organizator:

Partner:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments