Czy psy mają poczucie humoru?


Gdyby nasze psy umiały opowiadać kawały, raczej nie byłyby to żarty słowne, lecz humor z kreskówek. Śmieszy je to, co małe dzieci!

Zastanawiałeś się kiedyś, czy psy mają poczucie humoru? Pamiętam, jak pewnego dnia mój psiak – wówczas niespełna roczny – tak długo brykał i dokazywał przy wychodzeniu na spacer, że niechcący potrącił i przewrócił swoją matkę (psy mieszkały razem). Suczka poturlała się po ziemi i natychmiast wstała, oburzona. Tymczasem młodzik na wszelkie sposoby okazywał radość i zachwyt tym wielce udanym, jak sądził, dowcipem. Od tego czasu przy każdym wyjściu z domu usiłował powtórzyć ten żart. Niestety, jego mama doskonale wiedziała, co mu po głowie chodzi. Dlatego z całej siły trzymała się podłoża pazurami, byleby tylko nie dać się przewrócić. Dowcip był jednorazowy: nigdy więcej nie udało się go powtórzyć, ku wyraźnemu rozczarowaniu młodego dowcipnisia…

Uśmiech, który nie jest uśmiechem

Niektóre psy potrafią zaprezentować minę, którą my, ludzie, bierzemy najczęściej za szeroki uśmiech – odsłaniają zaciśnięte zęby przy rozsuniętych kącikach pyska. Nie jest to jednak u psa przejaw wesołości czy poczucia humoru, lecz mina pokazująca uległość i zakłopotanie. Grymas ten doczekał się nawet specjalistycznej nazwy: jest to tak zwany grin.

Dowcipny jak terier

Naukowcy opracowali listę dziesięciu psich ras obdarzonych największym poczuciem humoru. Znalazły się na niej: seter irlandzki, springer spaniel, sznaucer miniaturowy, teriery: cairn i airedale, a także duży pudel, owczarek szetlandzki, golden retriever, owczarek australijskipudel miniaturowy. I rzeczywiście wygląda na to, że ten ranking ma dużo wspólnego z rzeczywistością.

Niewybredny żart

Zajmujący się zachowaniami psów profesor Stanley Coren opowiadał o swoim cairn terierze o imieniu Flint. W czasie wydawanego przez państwa Corenów wytwornego przyjęcia piesek naprzykrzał się gościom, namawiając ich, żeby podzielili się z nim zawartością swoich talerzy. Zirytowana zachowaniem pupila małżonka profesora w końcu miała tego dosyć. Surowo skarciła psa, wypraszając go z pokoju ze słowami: „Dość tego, Flint! Idź i zajmij się czymś interesującym!”. Terierek wybiegł z pomieszczenia, by za chwilę wrócić… ze skradzioną z sypialni bielizną pani Coren w pysku. Poważni profesorowie i doktorzy przez chwilę udawali, że niczego nie widzą. Flint jednak wymachiwał bielizną i podrzucał ją w górę tak energicznie, że w końcu nie wytrzymali i wybuchnęli śmiechem ku wyraźnemu zadowoleniu psiaka. Czy nie świadczy to o sporym poczuciu humoru, któremu nieodmiennie towarzyszy potrzeba popisywania się?

Psy i ich poczucie humoru, czyli wesołość w psim wykonaniu

Jak nasz pupil okazuje, że jest w dobrym humorze? Czy jego zachowania choć trochę przypominają nasze?

Szeroko macha ogonem przy rozluźnionych mięśniach grzbietu.

Oznaka bardzo dobrego nastroju, a nawet ochoty na żarty czy wygłupy. Bywa wstępem do pieszczot lub zabawy. W takim stanie ducha pies chętnie szuka fizycznego kontaktu z nami.

Przypada na przednie łapy.

To typowe zachowanie psa, który próbuje zachęcić pozostałych członków stada do zabawy w psiego berka lub inne gry oraz do wspólnych szaleństw i wygłupów. Takie zachowanie można zaobserwować wtedy, kiedy stado nie przechodzi żadnego kryzysu i gdy wszyscy jego członkowie są w dobrych nastrojach.

Tarza się, jakby go pchły oblazły.

Turlanie się po podłożu jest najczęściej połączone z wykręcaniem ciała na wszystkie strony. Niekiedy wygląda to tak, jakby naszego pupila swędziały plecy, czemu próbuje zaradzić, tarzając się jak szalony. To zachowanie mające zwrócić uwagę otoczenia, pozwalające upuścić trochę energii i wciągnąć kogoś do wspólnej zabawy.

Galopuje jak szalony.

Wiele psów, zwłaszcza młodych, nagle rusza do szalonego galopu połączonego z poszczekiwaniem i podrzucaniem zabawek, a niekiedy nawet odbijaniem się od ścian. Chwila takiej głupawki pozwala zwierzakom wyładować nadmiar energii. Właściciele bulterierów, u których takie zachowanie jest powszechne, nazwali je „godziną świni”.

Dowcipnisie na czterech łapach

Czy poczucie humoru, chęć strojenia żartów, wesołość to cechy jedynie ludzkie? Wszystko wskazuje na to, że nie! Już Karol Darwin, badający ludzkie i zwierzęce emocje podczas tworzenia swej teorii ewolucji, stwierdził, że psy mają coś w rodzaju poczucia humoru. Badacz łączył to z psią chęcią do zabawy. Uważał, że pewne zachowania podczas wspólnych gier z zabawkami czy patykami, takie jak symulowane ucieczki czy podrzucanie przedmiotu w górę, świadczą o zrozumieniu, że istnieją zachowania zabawne i przyciągające uwagę innych członków stada, choć niekonieczne dla przetrwania czy walki o byt.

W miarę rozwoju nauk o zachowaniach zwierząt coraz mocniej utwierdzano się w przekonaniu, że psy bawią sytuacje, które wydają się śmieszne także małym dzieciom. I nie ma w tym nic dziwnego. Zważywszy, że nauka ocenia poziom emocjonalny psów jako równorzędny z poziomem emocjonalnym ludzkiego dwu-, trzylatka. Znany badacz psiego gatunku, profesor Stanley Coren twierdzi, że rozpoznawanie czy wręcz stwarzanie sytuacji śmiesznych ma podłoże w instynkcie stadnym. Wynikałoby więc z tego, że zwierzaki będące z natury samotnikami, na przykład koty, mają mniejsze poczucie humoru…

Dobry humor dla dobrych relacji

W psim stadzie żarty służą utrzymaniu dobrych relacji i pozwalają zmniejszyć napięcia między jego członkami.
Czy i nam się nie zdarza, że – gdy jesteśmy smutni czy zmęczeni – nasz psiak podchodzi, merda ogonem, usiłuje wciągnąć nas do zabawy? Instynktownie próbuje w ten sposób poprawić nam nastrój! Profesor Coren uważa, że psie poczucie humoru można sprawdzić w sytuacji, gdy zwierzak oczekiwał czegoś, a wydarzyło się coś innego. Jeśli to go nie przestraszyło, a jednak na to jakoś zareagował, to najprawdopodobniej poczuł się rozbawiony.

Uważasz, że psy mają poczucie humoru? Podziel się z nami swoją opinią!

Autor: Paulina Łukaszewska