Pies dla dziecka. Jaka rasa jest odpowiednia dla 5, 10 i 15-latka? - Psy.pl
Pies dla dziecka, chłopiec bawi się z psem

Pies dla dziecka. Jaka rasa jest odpowiednia dla 5, 10 i 15-latka?

Pies dla dziecka nie powinien być jego chwilową zachcianką. Nie wolno kupować psa „dla dziecka”, ale już dla rodziny z dzieckiem – jak najbardziej.

Większość hodowców nie przepada za pytaniem „Jaki pies dla dziecka?” lub „Czy ten pies nadaje się dla dzieci?”. Oczami wyobraźni widzą, jak ich wychowanek jest na początku atrakcyjną zabawką dla pociechy, potem staje się niepotrzebny i często zostaje oddany dalej, niczym stary mebel niepasujący do nowego salonu.

A przecież dzieciństwo spędzone u boku czworonożnego kumpla może być wspaniałą przygodą. To, czy koegzystencja psa i dziecka przerodzi się w szczególną więź, zależy początkowo nieomal wyłącznie od rodziców i ich mądrych decyzji.

Przede wszystkim pies nigdy nie może być „dla dziecka”. To towarzysz całej rodziny, która bierze za niego odpowiedzialność. Dlatego jej dorośli członkowie muszą użyć całej swojej wyobraźni i wiedzy, by mądrze go wybrać i nie ulec stereotypom. Wbrew obiegowej opinii retrievery nie są supernianiami z natury. Niejednokrotnie lepszym kumplem małego człowieka może się okazać doskonale wychowany przedstawiciel niepopularnej rasy niż rozpuszczony czworonóg reklamowany jako „pies dla dziecka”.

Dziewczynka z psem rasy beagle
fot. Shutterstock

Jaki pies dla dziecka 5-letniego? Kolega!

Rodziny z pięcioletnim dzieckiem zwykle obawiają się dużych psów, które mogą przewrócić malucha. Powinny jednak wziąć pod uwagę, że dziecko też może niechcący skrzywdzić zbyt małego psa.

Dlatego warto odrzucić skrajności – zwłaszcza jeśli nie mamy domu z ogrodem, tylko niewielkie mieszkanie. (Gdy dysponujemy ogrodem i upieramy się przy dużym psie, rozważmy zakup któregoś z łagodnych olbrzymów – nowofundlanda, berneńczyka bądź owczarka podhalańskiego).

Przed pięciolatkiem, w którego życiu pojawia się pies, otwierają się nowe horyzonty. Poznaje znaczenie odpowiedzialności za drugie stworzenie i stopniowo zyskuje świadomość, że druga istota także ma swoje potrzeby i autonomię.

Ogromną rolę odgrywają tu rodzice. Muszą wszystko mądrze potomkowi wytłumaczyć i pokazać – bądź zakazać. Że ciągnięcie za uszy jest niedopuszczalne, a rzucanie piłeczki – wskazane. To rodzice muszą sobie również uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy mają ochotę, możliwości finansowe i umiejętności, by odpowiednio zadbać np. o kudłatego zwierzaka.

Pięciolatek może oczywiście od czasu do czasu pomóc przy czesaniu polskiego owczarka nizinnego, ale cotygodniowa pielęgnacja spocznie głównie na barkach mamy lub taty. PON-y potrafią być bardzo opiekuńcze w stosunku do dzieci, jednak im samym też trzeba poświęcić sporo czasu. Ich futro nas przerasta, a marzymy o większym psie?

Dla tych, co lubią ruch

Jeśli mamy dużo czasu i lubimy ruch na świeżym powietrzu, warto się zastanowić nad bokserem – zwłaszcza jeśli pies nie będzie zostawał sam przez pół dnia, gdy za dwa lata dziecko pójdzie do szkoły, a dorośli do pracy. Niewybiegane, znudzone i osamotnione boksery potrafią bowiem skutecznie dać upust frustracji – np. na meblach…

To samo dotyczy jakże popularnych beagle’i. Śliczne psiaki średniej wielkości, z krótką sierścią i o łagodnym charakterze – wydawać by się mogło, że to chodzący ideał psa rodzinnego. Zapomina się tylko, że są to psy myśliwskie pracujące w sforze, zatem nie cierpią samotności i nudy, a atrakcyjny zapach na spacerze zawsze będzie ważniejszy niż mama z uwieszonym na ramieniu maluchem, starająca się złapać krnąbrnego psiaka. Zatem beagle tak, ale nie dla rodziny z wiecznie nieobecnym w domu zapracowanym tatusiem…

Ciekawą alternatywą może być towarzystwo cavalier king charles spaniela – przyjacielskiego i niekonfliktowego, polecanego przez słynnego specjalistę od psów Stanleya Corena jako idealny zwierzak do miasta. Niewątpliwa uciążliwość to długie, owłosione uszy, które ubłocą się w czasie jesiennego spaceru, a zimą oblepią śniegiem lub wpadną do miski z wodą i zachlapią podłogę…

Właściwym towarzyszem dla aktywnej rodziny z dzieckiem może się okazać przedstawiciel którejś z ras północnych, np. słynący z cierpliwości wobec malców samoyed. Na dodatek choć to pies biały, jego sierść ma właściwości samoczyszczące i nie wymaga takiego nakładu pracy, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Chłopiec z psem rasy welsh corgi
fot. Shutterstock

Jaki pies dla dziecka 10-letniego? Kumpel!

Dziesięciolatki potrafią bardzo skutecznie błagać rodziców „mamo, tato, chcę psa!”. Są już też na tyle odpowiedzialne, że mogą przejąć część obowiązków wynikających z posiadania czworonoga. Jednak trudno czasami jednoznacznie stwierdzić, czy ich zapał nie wygaśnie po jakimś czasie. A pies to przyjaciel na wiele lat.

Czworonożny kolega dziesięciolatka, gdy minie dekada, stanie się staruszkiem należącym do studenta. W tym czasie czeka ich burzliwy okres dojrzewania dziecka, kiedy to pies i jego potrzeby mogą zejść na dalszy plan. Może się wtedy zdarzyć, że dorośli będą musieli ponieść konsekwencje swojego wyboru – i powinni być na to gotowi.

Tymczasem jednak, jeśli rodzice chcą przekazać dziesięciolatkowi część obowiązków związanych z psem, mają szeroki wybór niewielkich ras. Dobrym psim kolegą może się okazać buldog francuski – psiak wesoły i energiczny. Również nieduże, ale z wielkim sercem
welsh corgi są skore do wspólnych zabaw, a do tego inteligentne – jak na owczarki przystało. Jeśli natomiast wolimy zwierzaka nieco większego, pomyślmy o cocker spanielu – ale koniecznie z dobrej hodowli, bo w niektórych liniach tej rasy zdarzały się problemy z agresją.

A może coś większego?

Z ras większych na uwagę zasługują owczarki szkockie collie lub wymagające mniej zabiegów pielęgnacyjnych dalmatyńczyki – ale te już dla prawdziwych miłośników psów, bo choć generują miłe wspomnienia ze wspólnego dzieciństwa (np. u autorki tego tekstu), nie należą do ras najłatwiejszych w układaniu. Warto też się zastanowić nad pogodnym irish soft coated wheaten terrierem, który bez problemu odnajdzie się w kilkupokoleniowej rodzinie.

Jeśli poszukujemy lojalnego kompana, pomyślmy również nad delikatnym whippetem, skocznym boston terrierem lub nieprzeciętnym mądralą – pudlem średnim. Z kolei wesoły rozbójnik jack russell terrier, który zawsze szuka okazji do działania, będzie niemal na każde zawołanie gotów do zabawy.

Rodzice starszych dzieci, obawiający się wcześniej konsekwencji posiadania dużego psa, w końcu mogą spełnić swoje marzenia. Niemniej jednak muszą mieć na uwadze, że ich dziesięcioletnia pociecha szalejącego na smyczy doga czy berneńczyka nie utrzyma. Dlatego decydując się na czworonoga rasy olbrzymiej, trzeba szczególnie pamiętać o konsekwentnym – i czasochłonnym – wychowaniu od szczeniaka.

Dziewczyna z owczarkiem niemieckim
fot. Shutterstock

Jaki pies dla dziecka 15-letniego? Towarzysz!

15-latki często same wybierają psa dla siebie, jednak w razie wątpliwości co do słuszności wyboru warto im podsunąć rozsądną propozycję – a taką wydaje się np. owczarek australijski. Te wszechstronne psy mogą otworzyć przed nastolatkiem fascynujący świat psich sportów.

Do przyjaznych kompanów starszych pociech o nieco większych gabarytach można też śmiało zaliczyć setery i owczarki francuskie, a także niemieckie. Jednak w wypadku tych ostatnich trzeba wyjątkowo skrupulatnie sprawdzić źródło, bo wiele jest wśród nich osobników lękliwych.

Jeśli szukamy nieco mniejszego czworonoga o wesoło roztrzepanym futrze, rozważmy kupno psa rasy petit basset griffon vendeen lub któregoś ze sprytnych terierów, jak np. cairn terriera czy teriera szkockiego.

Młodzi ludzie mogą też odnaleźć wielkiego przyjaciela wśród ras wymagających pod względem pielęgnacji, biorąc na siebie część lub całość odpowiedzialności za utrzymanie futra. Jednak mimo solennych obietnic często zapał dzieci do regularnego czesania słabnie. Zanim zatem pod naszym dachem pojawi się lhasa apso, york czy bearded collie, całą rodzinę czeka kilka poważnych rozmów.

Mały nie znaczy niekłopotliwy

Mając małe dziecko i nieduże doświadczenie z psami, należy dokładnie przemyśleć zakup teriera, sznaucera czy jamnika. Gabaryty tych ras są kuszące, jednak charaktery mają owe psiaczki zazwyczaj odwrotnie proporcjonalne do wielkości i wymagają mądrego, konsekwentnego prowadzenia.

Wybór rasy to nie wszystko

Bez względu na rasę zawsze należy z rozmysłem wybierać hodowlę. Jeśli mamy w domu dzieci, nie można sobie pozwolić na pochopne decyzje. Nie wstydźmy się pytać o wyniki badań rodziców, ich ewentualne wyszkolenie i charaktery. Oglądając szczeniaki, zwróćmy uwagę na warunki, w jakich są odchowywane. Nie zgadzajmy się na dowiezienie malucha do nas ani odbiór przy furtce!

Nowemu członkowi rodziny należy poświęcić dużo czasu i dobrze by było przeznaczyć go na wspólną naukę i zabawę, a nie na bieganie po weterynarzach czy poprawianie błędów wynikających ze słabej socjalizacji. Teraz już zapewne wiesz, jaki powinien być pies dla dziecka.

Autor: Kamila Brodowska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *