Niemcy – dookoła świata na czterech łapach

Gości, którzy w lipcu 2004 r. przybyli do Bayreuth (Niemcy) na Festiwal Wagnerowski, zaskoczył widok tysiąca figurek nowofundlandów o prawie metrowej wielkości, ustawionych przy miejskich ławeczkach. Miały one przypominać, że wielki niemiecki kompozytor, twórca „Tannhausera” Ryszard Wagner, był także wielkim wielbicielem psów. Pochowany jest obok swojego ulubieńca nowofundlanda Russa, a miłośnicy jego muzyki składają na grobie kompozytora kwiaty, na grobie Russa zaś – kości.

Pies patrzy w obiektyw
fot. Shutterstock

Lek na samotność i otyłość

Psy zapewniają niemieckiej gospodarce roczne obroty rzędu 5 mld euro i gwarantują około 100 tys. miejsc pracy. Jak wykazała przeprowadzona analiza Instytutu Badań Międzynarodowych w Hamburgu, prawie każdy Niemiec (98 proc.) uważa, że czworonogi pełnią ważną funkcję w społeczeństwie, m.in. jako psy policyjne, ratownicze, terapeutyczne czy asystujące. Większość pytanych (97 proc. właścicieli psów i 88 proc. respondentów niemających zwierzaka) przyznała, że pomagają przezwyciężyć samotność.

Jest o tym przekonane także stowarzyszenie Zwierzęta Pomagają Ludziom. Jego członkowie odwiedzają z psami ponad 240 domów spokojnej starości i placówek dla dzieci upośledzonych. Starsi ludzie chętnie nawiązują kontakt z psami, głaszczą je, przytulają. Czworonogi stają się tematem rozmów i pomagają mieszkańcom w aklimatyzacji w nowych warunkach, szczególnie tym, którzy w przeszłości mieli zwierzaka.

Z kolei w Wismarze (Meklemburgia-Pomorze Przednie) towarzystwo zrzeszające właścicieli psów terapeutów pomaga otyłym dzieciom w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Opiekunowie wraz ze swoimi czworonogami spotykają się z kilkuosobową grupą dzieci cierpiących na nadwagę, organizują zabawy na łące, spacerują i rozmawiają o zdrowym stylu życia.

Nic więc dziwnego, że obok hucznie obchodzonego Dnia Matki w niemieckich kalendarzach pojawił się w 2010 roku Dzień Psa. W kraju odbyły się z tej okazji różne imprezy: zawody sportowe, wystawy, pikniki, festyny i pokazy psów pracujących. Niemiecki Związek Kynologiczny (VDH) chce, aby obchody przypadające w pierwszą niedzielę czerwca stały się tradycją.

Niemcy – krótkie smycze i racjonowane szczekanie

Szczegółowe przepisy dotyczące czworonogów ustalają w Niemczech gminy. Niemal wszędzie w miejscach publicznych i parkach psy muszą być prowadzone na smyczy. Niektóre gminy określają nawet jej długość, np. w Berlinie na terenie parków, lasów i placów sportowych smycz może mieć najwyżej 2 m, metrowej długości obowiązuje zaś na klatkach schodowych, w budynkach użyteczności publicznej, na deptakach oraz w autobusach czy tramwajach. Można ją jednak odpinać w ogrodzonych wybiegach dla psów znajdujących się w parkach miejskich. Choć za niesprzątnięcie psiej kupy grozi grzywna w wysokości około 50 euro, rzadko widuje się opiekunów, którzy na spacer wybierają się z woreczkiem, a toalety dla czworonogów – choć istnieją w wielu parkach, nie zawsze są w nie zaopatrzone.

Niemieckie przepisy określają dokładnie, jak długo i kiedy wolno psom szczekać. Wyższy sąd krajowy w Hamm, rozpatrując w 1987 r. skargę dotyczącą zakłócania spokoju przez psy sąsiada, zadecydował, że niedopuszczalne jest szczekanie dłuższe niż 30 min dziennie lub jednorazowe ujadanie trwające dłużej niż 10 min. A co jeszcze trudniejsze do wyobrażenia i zrealizowania – zakazał czworonogom wydawania głosu w przerwie obiadowej (13-15) i podczas ciszy nocnej (22-6). Jeśli pies nie zastosuje się do wymagań prawa, właściciel zapłaci nawet kilkaset euro kary.

Pani z psem udaje się w podróż
fot. Shutterstock

Towarzysz podróży

Przy wjeździe do Niemiec obowiązują takie same przepisy jak w większości krajów Unii Europejskiej. Pies musi być oznakowany czipem lub tatuażem, mieć paszport i być zaszczepiony przeciwko wściekliźnie (co najmniej 21 dni przed wyjazdem). Nieco trudniej mają właściciele ras uznanych za agresywne (m.in. american staffordshire terrier, staffordshire bull terrier, bulterier, pitbul), bo przepisy są inne w każdym landzie. Różnice dotyczą nie tylko listy ras, ale także kwestii prowadzenia na smyczy czy zakładania kagańca.

Nietrudno znaleźć zakwaterowanie z psem. Wiele kynologicznych serwisów internetowych oferuje wyszukiwanie hotelu czy pensjonatu przystosowanego do pobytu z czworonogiem, a jeśli podopieczny musi zostać na kilka dni sam, może zamieszkać w hotelu dla psów. Luksusowy pobyt zapewnia czworonogom m.in. sieć Pfötchenhotel z siedzibą w Berlinie, Hamburgu, Jade i Hilden. Na życzenie pracownicy hotelu odbiorą nawet czworonoga specjalną taksówką.

Dla dużego psa podróżującego niemieckimi kolejami właściciel musi kupić połówkę biletu. W środkach transportu publicznego zwierzaka trzeba trzymać na smyczy i założyć mu kaganiec. Za darmo można przewieźć małego psa, który mieści się w transporterze lub siedzi na kolanach właściciela. Bezpłatnie można też zwykle jeździć z psem kolejami miejskimi.

Podróżującym samochodem niemiecki klub automobilowy ADAC poleca metalowe skrzynki do przewozu zwierząt. Mniej doskonałe są pasy dla psów, siatki i kraty odgradzające kierowcę od zwierzęcia. Niemiecki kodeks drogowy wskazuje, że kierowca jest odpowiedzialny za takie zabezpieczenie czworonogów, aby nie przeszkadzały mu w prowadzeniu pojazdu i nie doprowadziły do powstania szkód.

W pracy i w muzeum

Niemcy chętnie zabierają psy do pracy. Widok kudłatego pracownika w biurze, zakładzie fryzjerskim czy butiku to nie rzadkość. Od czterech lat Niemiecki Związek Ochrony Zwierząt organizuje ogólnokrajowy dzień zabierania psa do pracy, w którym bierze udział ponad tysiąc firm.

Dzięki temu właściciele pracują efektywniej, bo nie martwią się o to, co się dzieje ze zwierzakiem w domu. Przypomina także o badaniach, które dowiodły, że głaskanie czworonoga wpływa na obniżenie ciśnienia krwi i redukuje stres. Dlatego pies pomaga ograniczyć konflikty w pracy – mówi przewodniczący związku Wolfgang Apel.

Kto nie chce zabrać pupila do firmy, może go oddać do przedszkola dla czworonogów. Za całodobową opiekę trzeba w Niemczech zapłacić około 280 euro miesięcznie.

Pies towarzyszy Niemcom także podczas zwiedzania zabytków za sprawą bawarskiej agencji Culture Dog. Podczas gdy jedna grupa zwiedza zabytkowe wnętrza, druga organizuje zabawę dla czworonogów na pobliskiej łące czy placu. Przybywa także muzeów, które zezwalają na wprowadzanie psów. W pierwszy weekend kwietnia do zwiedzania z psem zachęcało m.in. Centrum Nauki i Techniki Phaeno w Wolfsburgu.

pies w wózku sklepowym
fot. Shutterstock

Okno życia

Niemcy lubią rozpieszczać swoje czworonogi. Niejedna starsza pani zabiera swego ulubieńca na zakupy w wózku spacerowym. Jak grzyby po deszczu powstają ośrodki relaksu, w których odpoczywają nie tylko właściciele, ale i psy mogą zakosztować masażu łap, uszu czy pleców. Za pół godziny takich przyjemności trzeba zapłacić 20-30 euro. W większych miastach można się wybrać do cukierni dla czworonogów, zamówić psią taksówkę, powierzyć pupila opiece dogsittera lub wynająć firmę, która zorganizuje przyjęcie urodzinowe dla zwierzaka.

Niemcy troszczą się także o porzucone psy. Dla nich powstały w niektórych miastach „okna życia”. Jedno z nich istnieje od sześciu lat przy przytulisku w Detmold. W niewielkim drewnianym domku, wyposażonym w klatki, karmę i wodę można anonimowo zostawić zwierzę. Niektórzy dołączają notatkę z imieniem zwierzęcia, wiekiem, szczepieniami albo opisują powody, dla których musieli je oddać.

Inicjatywa stowarzyszenia Tiertafel Deutschland ma z kolei uchronić czworonogi przed oddaniem ich do schroniska. W 24 miastach bezdomni, renciści i bezrobotni, którzy udokumentują swój status i posiadanie zwierzęcia, mogą się ubiegać o pomoc. Od stowarzyszenia dostaną suchą i mokrą karmę, przedmioty do pielęgnacji, smycz czy legowisko. Zdarzają się także upominki: kość do czyszczenia zębów lub smakołyki. Opiekun może zasięgnąć bezpłatnej porady u szkoleniowca, a jeśli okaże rachunek za wizytę u weterynarza, stowarzyszenie zwróci mu część kosztów leczenia.

Biedni ludzie powinni mieć szansę zatrzymania swoich zwierząt. Bieda izoluje, a zwierzęta są pomostem umożliwiającym kontakty społeczne. Kolejne placówki stowarzyszenia powstaną niebawem w 22 innych miastach – mówi Claudia Hollm, przewodnicząca Tiertafel Deutschland.

Rasy z kraju Wagnera i braci Grimm

Choć Niemcy nie wyhodowali aż tylu ras co Brytyjczycy czy Francuzi, to jednak ich liczba jest spora (tylko w grupie X FCI nie mają swego przedstawiciela), a co więcej, są one bardzo dobrze rozpoznawalne.

I grupa FCI – owczarek niemiecki

Jedyny reprezentant niemieckich ras w grupie I FCI obejmującej owczarki i psy pasterskie. Owczarek niemiecki – tego psa nie trzeba nikomu przedstawiać, ale warto wspomnieć o kilku ciekawostkach z nim związanych. Długowłosa i biała odmiana rasy długo były traktowane przez Niemiecki Związek Kynologiczny (VDH) po macoszemu jako nienadające się do pracy. Jedne i drugie czworonogi były potomkami typowych rodziców, ponieważ długi włos i biała maść dziedziczone są recesywnie (tzn. potomek musi otrzymać od każdego z rodziców po jednej kopii genu predysponującego do danej cechy).

Biały owczarek szwajcarski nad wodą
fot. Shutterstock/Biały owczarek szwajcarski

Co więcej, krótkowłose psy, które przekazują gen długiego włosa, mają obfitszą szatę, były więc popularniejsze, a co za tym idzie, ów gen występował często. Jednak dopiero od 1 stycznia 2011 r. w krajach członkowskich FCI obowiązuje poprawiony wzorzec, który uznaje odmiany krótko- i długowłosą i zakazuje ich krzyżowania.

Z kolei białe owczarki znalazły miłośników w Ameryce oraz w Europie i w 2002 r. odmiana została uznana jako osobna rasa: biały owczarek szwajcarski (występuje w odmianach krótko- i długowłosej). Warto też wiedzieć, że owczarek niemiecki występuje w trzech typach: wystawowym, użytkowym hodowanym pod kątem obrony oraz – obecnie niezwykle rzadkim – pasterskim. Tradycyjna praca psów reprezentujących tę rasę polegała na patrolowaniu granic dużych stad i pilnowaniu, by żadna owca się nie oddaliła. Dziś takie czworonogi hodują nieliczni, a linie te są prawie na wymarciu.

II grupa FCI – m.in. doberman, pinczer miniaturowy

Większość niemieckich reprezentantów w grupie II FCI zna prawie każdy, kto ma choćby podstawową wiedzę kynologiczną. Dobermanpinczer miniaturowy, czyli ratler, sznaucery (olbrzym, średni i miniaturowy), bokserrottweiler i dog niemiecki to w większości, przynajmniej z historycznego punktu widzenia, psy służbowe.

Doberman na dworze
fot. Shutterstock/Doberman

Niektóre z nich, jak doberman czy rottweiler, cieszą się niezbyt dobrą sławą i trafiły w różnych krajach na listy ras niebezpiecznych. Tymczasem są to po prostu silne zwierzaki, które powinny trafiać w ręce osób będących w stanie je ułożyć. Pozostałe niemieckie psy w tej grupie to: pinczer średnipinczer małpihovawartleonberger oraz rasa niemiecko-szwajcarska landseer.

III grupa FCI – niemiecki terier myśliwski (jagdterrier)

Choć grupa III FCI obejmująca teriery jest domeną Brytyjczyków, to niemiecki terier myśliwski (jagdterrier) cieszy się wśród myśliwych opinią jednego z najlepszych terierów do polowań. Rasa ma korzenie brytyjskie, lecz Niemcom zawdzięcza powstanie i utrzymanie profilu teriera pracującego.

Niemiecki terier myśliwski (jagdterrier) w lesie
fot. Shutterstock

Fakt ten nie powinien dziwić, ponieważ kynologię kontynentalną, w której Niemcy mają dużo do powiedzenia, różni od anglosaskiej to, że ta pierwsza kładzie nacisk na utrzymanie użytkowości. Stoi za tym silne lobby myśliwskie, które zwłaszcza w Niemczech ma duże wpływy, co akurat w wypadku hodowli psów rasowych przynosi pozytywne efekty: u psów użytkowych nie dochodzi bowiem do rozwoju ekstremalnego typu, co zdarza się w wypadku ras hodowanych tylko dla urody.

IV grupa FCI – jamnik

IV grupę FCI Niemcy opanowali w całości – w jej skład wchodzą jamniki w trzech rozmiarach (standard, miniaturowy, króliczy) i trzech typach włosa (krótki, długi i szorstki).

Jamnik szorstkowłosy na trawie
fot. Shutterstock/Jamnik szorstkowłosy

Czworonogi te, choć niedużego wzrostu, są wielkie duchem i od lat cieszą się dużym powodzeniem na całym świecie.

V grupa FCI – szpic niemiecki

W grupie V FCI (szpice i rasy pierwotne) Niemcy również mają swoich przedstawicieli. Szpic niemiecki w kilku odmianach (wilczy, duży, średni, mały, miniaturowy, czyli pomeranian) reprezentuje bardzo stary typ psa, występujący w Europie od wieków. Uważa się te czworonogi za bezpośrednich potomków psa torfowego (Canis familiaris palustris), którego szczątki pochodzące z neolitu odkryto pod koniec XIX w.

Szpic miniaturowy pomeranian
fot. Shutterstock/Szpic miniaturowy (pomeranian)

W Szwajcarii. Z kolei eurasier jest nową rasą powstałą w efekcie skrzyżowania chow chow i szpica wilczego, do której dodano potem także krwi samojeda.

VI grupa FCI – psy gończe i pokrewne

Pochodzące z Niemiec czworonogi, które występują w grupie VI FCI (psy gończe i rasy pokrewne) –znane tylko w kręgach łowieckich.

posokowiec bawarski
fot. Shutterstock/Posokowiec bawarski

To gończy niemieckiwestfalski gończy krótkonożny oraz dwie rasy posokowców (bawarski i hanowerski), z których posokowiec bawarski nieoczekiwanie zrobił dużą karierę w Polsce i stał się popularnym zwierzakiem rodzinnym, podczas gdy w innych krajach pozostaje głównie w rękach myśliwych.

VII grupa FCI – wyżeł niemiecki, wyżeł weimarski

Wśród wyżłów niemieckich (grupa VII FCI) najlepiej znane są wyżeł niemiecki krótko– i szorstkowłosy oraz wyżeł weimarski w odmianie krótkowłosej. Popularny jest także mały münsterländer.

mały münsterländer
fot. Shutterstock/mały münsterländer

Pozostałe rasy występują rzadko (wyżeł niemiecki ostrowłosy, wyżeł niemiecki długowłosy, pudelpointer, duży münsterländer).

VIII grupa FCI – płochacz niemiecki

W grupie VIII FCI (płochacze i psy dowodne) Niemcy mają tylko jednego reprezentanta, stosunkowo mało znanego wśród laików, lecz lubianego przez myśliwych – płochacza niemieckiego.

Płochacz niemiecki
fot. Shutterstock

IX grupa FCI – kromfohrländer

Podobnie w grupie IX FCI (psy ozdobne i do towarzystwa) Niemców reprezentuje mało znany kromfohrländer. To średniej wielkości pies przypominający białego kundelka w rude łaty, o szacie krótkiej, półdługiej lub szorstkiej. Rasa powstała w wyniku przypadkowej krzyżówki foksterierki z psem w typie gryfona (wyżła). Zachwycona szczeniakami właścicielka rozpoczęła planową hodowlę i doprowadziła w 1955 r. do uznania rasy.

Rasy uznane przez FCI nie wyczerpują oczywiście katalogu niemieckich czworonogów. Warto wspomnieć np. o staroniemieckich psach pasterskich, na których bazie wyhodowano kiedyś owczarka niemieckiego. Występują one w różnych typach szaty i umaszczeniach. Rejestruje je organizacja AAH (www.altdeutschehuetehunde.de).

Owczarka niemieckiego przypomina też duży, długowłosy owczarek staroniemiecki. Są również nowe nieuznane rasy, takie jak elo, który powstał na bazie bobtaila, eurasiera oraz chow chow, samojeda i dalmatyńczyka, czy wywodzący się z krzyżówek briardów i owczarków australijskich wäller. 

Autorzy: Urszula Charytonik, Katarzyna Domagała-Pereira