Czy pies myśliwski to pupil dla każdego?

Psy myśliwskie kształtowały się przez setki lat, głównie na dworach szlachciców, którym towarzyszyły w polowaniach. W tych czasach stawiano nacisk przede wszystkim na cechy przydatne w pracy podczas polowań, a więc zwłaszcza na trzymanie tropu i wytrzymałość. Rasy psów myśliwskich, zgodnie z podziałem FCI, zostały przydzielone do różnych grup, spośród których wyróżniamy:

1. Aportery – psy, których zadaniem jest aportowanie drobnej zwierzyny.

2. Dzikarze – używane przy polowaniach na dziki.

3. Psy gończe – jak sama nazwa wskazuje, mają predyspozycje do pogoni za dziką zwierzyną.

4. Norowce – pomagają przy wypłaszaniu zwierzyny zamieszkującej nory.

5. Płochacze – naganiają zwierzynę.

6. Posokowce – poszukują postrzelonej zwierzyny.

7. Tropowce – tropią zwierzynę dzięki śladom, które ta po sobie zostawiła.

8. Wyżły – aportują, wyszukują, doskonale radzą sobie również podczas polowań w wodzie.

Psy te są również przydzielane do podgrup ze względu na środowisko, w którym pracują, oraz w którym radzą sobie najlepiej: woda, ląd lub las. Psy myśliwskie niekoniecznie muszą żyć z opiekunem-myśliwym, który zapewnia psu regularną aktywność na polowaniach. Jeśli nie jesteśmy myśliwymi, również możemy zdecydować się na psa rasy należącej do tej grupy. Pamiętajmy jednak o specyficznych cechach psów myśliwskich, a co za tym idzie, o naszych obowiązkach jako właścicieli.

pies myśliwski na polowaniu
fot. Shutterstock

Psy myśliwskie – co nas czeka?

Psy myśliwskie to psy ras bardzo różnych – i to nie tylko pod względem charakteru, ale również gabarytów. Są to między innymi jamniki, spaniele, posokowce, wyżły, setery i pointery. Każdy z tych psów będzie potrzebował innego rodzaju aktywności (nie tylko fizycznej, ale również treningu węchowego). Przyszli właściciele psów często kierują się wyglądem zewnętrznym lub wielkością psa, ale nie zawsze jest to dobre kryterium wyboru.

Rozmyślania na temat powierzchni, jaką możemy zapewnić swojemu przyszłemu czworonogowi, często mijają się z jego faktycznymi potrzebami. Dom jednorodzinny z dużym ogrodem to nie jest to, czego potrzebuje nasz pupil do szczęścia. Dlaczego? Nie zwolni nas to bowiem z obowiązków względem naszego psa. Porządny spacer i tak będzie konieczny! Oczywiście decydując się na nowego lokatora, musimy wziąć pod uwagę metraż, jakim dysponujemy. Musi on być na tyle spory, aby każdy z członków rodziny czuł się komfortowo i miał swój „własny kąt” (również pies). Jednak dla psa powierzchnia to nie zawsze priorytet. Musimy liczyć się z kosztami, z jakimi wiąże się wychowanie malucha. Już na starcie ważna jest wyprawka z podstawowymi elementami, takimi jak smycz czy obroża, do tego pierwsze szczepienia czy czip, który szczególnie dla psów „uciekinierów” jest konieczny.

Mimo wszystko priorytetem powinien być czas, jaki jesteśmy w stanie poświęcić swojemu psu, i to bez względu na wybraną rasę. Ale jednak przy rasach wymagających dłuższych spacerów i sporo pracy, takich jak psy myśliwskie, powinniśmy przemyśleć temat dwa razy. Pamiętajmy, że czas spędzony z psem to nie tylko wspólne wyjście na siku. Czas z naszym małym, ciekawskim lokatorem to również nauka i zabawa, o którą z pewnością będzie się upominał szczeniak.

Pies myśliwski to nie mops

Ogólnie rzecz biorąc, psy śpią kilkanaście godzin na dobę, ale te myśliwskie należą zdecydowanie do ras, które potrzebę ruchu mają zapisaną w genach, a na sen przeznaczają tylko tyle czasu, ile naprawdę muszą. Są to psy wymagające naszej uwagi nie tylko na spacerze, ale trzeba im również poświęcić sporo pracy podczas szkolenia. Będzie się z nimi ciężej i czasami dłużej pracować niż z przedstawicielami innych ras ze względu na ich pobudzenie. Psy myśliwskie mają mnóstwo energii, którą powinny spożytkować – naturalnie – właśnie podczas długich polowań, ale też ciekawych spacerów. W związku z tym trudniej im będzie wykonywać ze stoickim spokojem nasze kolejne polecenia, kiedy nie będą wybiegane.

Zastanówmy się najpierw, jak wygląda nasz plan dnia. Jak bardzo cenimy sobie aktywność fizyczną w swoim codziennym rytmie? Na ile jesteśmy w stanie dzielić ten czas z naszym podopiecznym? Tutaj różnice będą dość spore, jeśli chodzi o życie z kimś, kto pracuje na pełny etat w biurze, a sytuacją, gdy pies myśliwski trafia w ręce myśliwego (jako towarzysz przy pracy) i spędza z nim cały dzień. W tym drugim przypadku pies będzie miał możliwość zaspokojenia swoich myśliwskich instynktów, gdyż opiekun stworzy mu do tego idealne warunki. Regularna praca węchowa pozwoli psu zaspokoić wrodzoną potrzebę tropienia, co zaowocuje jego spokojniejszym zachowaniem w domu. Zmęczony pies będzie potrzebował po prostu chwili dla siebie i odpoczynku.

Jeśli nie mamy możliwości spuszczać psa ze smyczy na spacerach, by zapewnić mu swobodę ruchu powinniśmy, jako świadomi i odpowiedzialni opiekunowie, umożliwić mu to w inny sposób. Jeśli zabieramy psa na krótki spacer z powodu braku czasu lub słabego dostępu do otwartej przestrzeni (jakiej możemy pozazdrościć rdzennym myśliwym), możemy radzić sobie inaczej. Jak?

  • Zabieraj pupila na dodatkowe zajęcia sportowe, organizowane w szkołach dla psów (niestety głównie w większych miastach).
  • Urządzaj psu treningi węchowe w domu – tutaj mamy wiele możliwości, dzięki zabawkom dostępnym na rynku. Znane są różnego rodzaju zabawy z użyciem smakołyków, które pies ma znaleźć. Jeśli chcemy posunąć się o krok dalej, wypróbujmy Nosework. Staje się on ostatnio coraz bardziej popularny, jako osobna dziedzina zawodów z psami.

Zanim zdecydujemy się na psa myśliwskiego…

Przed wyborem rasy odpowiedzmy sobie na pytanie, czy mamy w pobliżu lasy, łąki, ewentualnie stawy, gdzie moglibyśmy zapewnić swojemu psu bezpieczny spacer. Warto również rozejrzeć się, czy mamy do dyspozycji ogrodzony teren, np. działkę czy boisko – i to na tyle duże, aby pies mógł tam bezpiecznie aportować (zwróćmy uwagę na ukształtowanie terenu, aby zapobiec ewentualnym kontuzjom). W zamian za to my będziemy mieli pewność, że pies nie oddali się od nas bezpowrotnie. Niestety nie mamy wpływu na ukształtowanie środowiska zewnętrznego, ale możemy zadbać o wygodę naszą i naszego czworonoga.

Pamiętajmy, że nie wszędzie możemy sobie pozwolić na spuszczenie psa ze smyczy. Tutaj ograniczają nas nie tylko przepisy prawne, ale również własny rozsądek i odpowiedzialność za pozostałych towarzyszy naszych spacerów. Nie tylko ludzi i dzieci, ale również pozostałych psów oraz zwierząt dziko żyjących. Pamiętajmy, że pomimo szkoleń, długiej pracy, przywiązania naszego psa do nas i przekonania właściciela o jego posłuszeństwie – instynkt często bierze górę.

Żywienie nie takie straszne

Żywienie psa myśliwskiego nie musi być skomplikowane i trudne, a przede wszystkim, co ważne dla wielu osób – drogie. Decydując się na formę podawanej karmy, musimy uwzględnić potrzeby bytowe psa, jak i zwiększone zapotrzebowanie u psów pracujących (i tych, którym fundujemy spory wysiłek fizyczny), na składniki pokarmowe. Zależy to oczywiście od wielu czynników, takich jak wiek, płeć czy waga. Zapotrzebowanie kaloryczne, wyliczane na podstawie metabolicznej masy ciała, często nie jest łatwo zbilansować w stu procentach, szczególnie jeśli chodzi o witaminy oraz mikro- i makroelementy. Możemy uwzględnić w diecie syntetyczne dodatki, np. u starszych osobników wspomagać nimi pracę stawów, które narażone są na zużycie podczas intensywnych treningów.

Żywienie to kwestia indywidualna, stąd najlepiej wprowadzać dietę pod kątem wymagań i upodobań smakowych konkretnego psa. U psów pracujących węchem możemy zwrócić uwagę na proporcję kwasów EPA + DHA, które zwiększają detekcję wrażeń węchowych, oraz tłuszczów MTC, zwiększających wytrzymałość wysiłkową. Jeśli zastanawiamy się nad kupnem setera irlandzkiego, zwróćmy uwagę na gluten w diecie. Często u tej rasy występuje nietolerancja białek pochodzących ze zbóż.

Psy myśliwskie a przepisy prawne

Jeśli chodzi o psy myśliwskie, które pracują z myśliwymi i są szkolone głównie w tym kierunku, to muszą one przechodzić tzw. testy próby i konkursy pracy. Są wtedy selekcjonowane pod względem przydatności do polowań, co dalej wykorzystywane jest również w selekcji hodowlanej. Od marca 2018 r. myśliwi nie mogą już szkolić psów na żywej zwierzynie. To dla wielu organizacji prozwierzęcych i ekologów było dużym plusem, jeśli chodzi o ochronę zwierząt.

Kiedy jednak pies trafi w ręce „zwykłego” właściciela, nie ma on obowiązku polować z psem ani przygotowywać go do prób pracy. Na spacerach musi tylko przestrzegać wszystkich przepisów prawnych, aby uniknąć przewidzianych ustawo kar (najczęściej finansowych).

1. Właściciel psa powinien przede wszystkim zadbać o to, aby pies nie zagrażał bezpieczeństwu otoczenia. Tutaj głównym obowiązkiem (art.77. Kodeksu wykroczeń) jest panowanie nad naszym psem w miejscach publicznych.

2. Artykuł 10a Ustawy o ochronie zwierząt zakazuje puszczania psa luzem bez możliwości kontroli nad nim. Nie precyzuje ona jednak, czy kontrolę tę zapewni nam kaganiec, czy prowadzenie psa na smyczy. Często jednak precyzują to dodatkowe przepisy lokalne. Od 1.12.2018 r. wzrósł przedział kar finansowych za to przekroczenie. Od tej pory za psa puszczonego bez smyczy, który zachowuje się agresywnie, kary będą wynosić nawet do 5000 zł.

3. Jednym z ważniejszych obowiązków opiekuna czworonoga jest sprzątanie po swoim psie (art. 4 Ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Nieprzestrzeganie przepisu grozi mandatem do 500 zł. Jedynie osoby niepełnosprawne oraz opiekunowie psów będących na służbie w policji są zwolnione z tego obowiązku.

4. Każdy pies, niezależnie od tego, czy wyprowadzany jest na smyczy, czy bez, powinien posiadać identyfikator. Obowiązek ten określa artykuł 10a Ustawy o ochronie zwierząt.

Psy myśliwskie pracujące

Jeśli chodzi o myśliwych pracujących z psami myśliwskimi, prawo reguluje Ustawa z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz.U. z 2017 r. poz. 1295), regulująca zagadnienia związane z łowiectwem, gospodarką łowiecką itp.

Charty stanowią tutaj mały wyjątek. Są to prawdopodobnie najstarsze psy myśliwskie. Służyły one do ścigania zwierzyny na otwartej przestrzeni. Ich charakterystyczna sylwetka, uwarunkowana głównie genetycznie, umożliwia im lekki, szybki bieg. Te psy myśliwskie wyróżniają się doskonałym wzrokiem i prędkością – szczególnie na otwartej przestrzeni. Charty są zdeterminowane w pogodni za zdobyczą i absolutnie skupione na swoim celu. Na co dzień są spokojne, nieabsorbujące (jeśli oczywiście miały zafundowany kilkugodzinny spacer), nie są agresywne i z reguły są przywiązane do jednego członka rodziny. Pamiętajmy jednak, że polowania z chartami w Polsce są zabronione. Jeśli decydujemy się na wymarzonego charta w domu, musimy posiadać na to pozwolenie, o które starać możemy się w urzędzie miasta, dokonując przy tym opłaty w wysokości około 80 złotych.

pies na spacerze
fot. Shutterstock

Pies jest na całe życie…

Pies to towarzysz na całe życie. Wiadomo, że każdy ma swoje upodobania względem jakiejś rasy. Weźmy pod uwagę wymagania wymarzonej rasy, a unikniemy nieszczęśliwych konsekwencji, które dotykają głównie psy. Musimy to jasno powiedzieć – psy myśliwskie do łatwych nie należą. Kwestie posłuszeństwa dla bardziej doświadczonych właścicieli nie muszą stanowić większego problemu, jednak dla laików może być to nie lada wyzwanie. Spróbujmy więc spojrzeć na to nie tylko ze swojej perspektywy, ale również ze strony psa. Pozwoli nam to uniknąć późniejszych ewentualnych problemów, cierpienia psa oraz możliwych kłopotów behawioralnych. Pamiętajmy, że ciężką pracą i poświęconym czasem możemy z każdym psem osiągnąć upragniony sukces.

Nie usiłujmy więc z psa myśliwskiego zrobić mopsa i odwrotnie. Nikt nie jest idealny, również w psim świecie. Postarajmy się – przed kupnem psa – skontaktować z doświadczonymi hodowcami, którzy udzielą nam informacji o charakterze danej rasy, wymaganiach, z którymi spotykają się w praktyce. Nie zawsze rasa książkowo uważana za psa „grzecznego, ułożonego i lubiącego dzieci” będzie takim towarzyszem na co dzień, w życiu rodzinnym. Dlatego dopóki nie podejmiemy wyzwania na własnej skórze, nie idealizujmy. Nie zniechęcajmy się również negatywnymi opiniami. Często niepożądane zachowania nie pojawiają się tylko z naszej winy. Mogą być konsekwencją wielu innych przeżyć malucha, z którymi nie mieliśmy styczności. A więc… Dla chcącego nic trudnego!

Autor: Daria Piróg